Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Oto ozimek volans: odkryty przez naukowców z PAN

Warszawa

TVN24Nowo odkryty latający gad

Paleontolodzy z Warszawy odkryli na terenie Polski szczątki gadów, które żyły wiele milionów lat temu. Były spokrewnione z dinozaurami i zdaniem naukowców przypominały m.in. węże i nietoperze. To największe znane dotąd latające gady z triasu.

Szczątki szybujących gadów sprzed 230 mln lat (z triasu, czyli najstarszego okresu ery mezozoicznej) znaleziono w Krasiejowie (woj. opolskie). Należą do nowo opisanego przez naukowców gatunku - ozimek volans.

Podobny do jaszczurki

Osobniki tego gatunku liczyły 90 cm długości i są największymi znanymi dotąd latającymi gadami z triasu. Rozpiętość ich kończyn wynosiła ponad pół metra. Z wyglądu przypominały jaszczurki o nazbyt wydłużonych nogach, między którymi rozpięta była błona lotna. Gady miał długą, ruchliwą szyję oraz podłużny ogon. Wyglądał "trochę jak skrzyżowanie węża, nietoperza i polatuchy (rodzaj wiewiórki - przyp. red.). Dlatego sami byliśmy zaskoczeni, kiedy go odkryliśmy" - przyznał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie dr hab. Tomasz Sulej z Instytutu Paleobiologii PAN w Warszawie.

Jak poinformował Sulej, pierwsze kości ozimka znaleziono w Krasiejowie w 2001 roku, a ostatnie - w 2013 roku. Badacze dysponują kilkoma skamieniałościami całych szkieletów oraz pojedynczymi kośćmi. Publikacja na temat gada ukazała się w poniedziałek w czasopiśmie "Acta Paleontologica Polonica".

- Opisanie, co to jest, zajęło nam bardzo dużo czasu, bo nigdzie na świecie nie było nic podobnego - zaznaczył Sulej, jeden z autorów opracowania.

Nazwa na część gminy

Kierownik badań, prof. Jerzy Dzik, dyrektor IP PAN, wyjaśnił, że ozimek volans - czyli ozimek latający - swą nazwę otrzymał na cześć gminy Ozimek, na terenie której leży Krasiejów.- Należało prawdopodobnie do przodków gadów latających i było wśród zwierząt szybujących największych rozmiarów. Żadne nie może się z nim równać. Dopóki nie zostanie znalezione nic większego, może pretendować do roli króla przestworzy w okresie triasowym - komentował na poniedziałkowej konferencji prasowej Dzik.

Jak podkreślał badacz, ozimek nie był dinozaurem, ale z dinozaurami był stosunkowo blisko spokrewniony.

Nie latał, tylko szybował

Przy sprzyjających wiatrach ozimek mógłby wznieść się w powietrze, nie byłby to jednak lot aktywny, jak w przypadku ptaków czy nietoperzy. Ozimek był więc raczej szybownikiem, tłumaczył Sulej. Umiejętność szybowania pomagała mu nie tylko polować - zapewne na owady - ale przede wszystkim unikać drapieżników. Jak dodał Sulej, w tamtych czasach zagrożenie dla ozimków mogły stanowić polonozuchy - drapieżne dinozaury, których szczątki również znaleziono w Krasiejowie.

Dzik zwrócił uwagę na to, że nietoperze - mające rozbudowane mięśnie w części piersiowej - w czasie lotu posługują się przednimi kończynami. Ozimek zaś reprezentował inne stadium ewolucji, w którym "przednie kończyny nie były zdolne do aktywnego lotu, a główna masa mięśniowa była zlokalizowana w okolicach miednicy".

Model ozimka i jego kości można oglądać od poniedziałku w Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN w Warszawie.

Źródło: PAP, TVN24 Autor: zupi/map