Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Ostatni łyk oranżady w Kici Koci. Znika, ale wróci przed wakacjami

Warszawa

Lech Marcinczak/tvnwarszawa.plMistrzostwa w piciu oranżady

Biciem rekordu świata w piciu oranżady zakończyła działalność na Garibaldiego klubokawiarnia Kicia Kocia. Po dwóch latach musi się wynieść z budynku ciepłowni. - Wrócimy na Grochów, być może już w czerwcu - zapowiada właściciel.

Kilkadziesiąt osób szczelnie wypełniło w niedzielę klubokawiarnię na Grochowie. Przyszli zobaczyć, jak bity będzie rekord świata w piciu oranżady czas.

Dotychczasowy należał do warszawiaka Andrzeja Piotrowskiego i wynosił 5,3 sekundy w przypadku oranżady czerwonej. Mistrz startował w niedzielę, ale swojego rekordu nie pobił. Wypicie buteleczki oranżady zajęło mu tym razem 5,5 sekundy. W rywalizacji brali udział również najmłodsi mieszkańcy Pragi.

Wróci na Pragę

Zawody skończyły działalność w budynku ciepłowni przy Garibaldiego 5A. - Jeszcze w grudniu właściciel działki, czyli instytucja państwowa z Katowic, poinformowała nas, że musimy się wyprowadzić. Włożyliśmy w ten lokal dużo serca, ale w tym miejscu już Kici Koci nie będzie - mówi z żalem Cezary Polak, właściciel klubokawiarni.

Na razie nie wiadomo, co stanie się z działką przy Garibaldiego. Wiemy natomiast jaka będzie przyszłość Kici Koci. - Przenosimy się. Jesteśmy zdecydowani na jedno miejsce. Przestrzeń jest większa, może mniej klimatyczna, ale na pewno nieoczywista. Będziemy mogli rozwinąć skrzydła, bo tutaj po prostu się nie mieściliśmy - tłumaczy Polak.

Jednak dokładnego adresu zdradzić nie chce. - To oczywiste, że zostajemy na Grochowie. Jeśli wszystko się uda, wrócimy w okolice Ronda Wiatraczna - zapewnia. Nowa Kicia Kocia powinna zostać otwarta jeszcze przed wakacjami. - Jeśli dogadamy się z właścicielami nowego lokalu, otwarcie powinno nastąpić w czerwcu - mówi Polak.

Jaka będzie nowa Kicia Kocia? - To na pewno będzie inne miejsce, ale dużo ducha i materii też tam się znajdzie. Zabieramy meble, być może odtworzymy też mural Mirona Białoszewskiego. Myślimy też o uruchomieniu kina - dodaje Cezary Polak.

Kici Kocia wróci w czerwcu
Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

jb/ep/r