"Orzeł" do rejestru zabytków?

Warszawa

Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.plBudynek niszczał

Władze Pragi Południe zleciły zabezpieczenie niszczejącego budynku klubu Orzeł. – Ludzie bali się przechodzić w jego okolicy, bo gnieździli się tam bezdomni – informuje rzeczniczka dzielnicy. I dodaje, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie w sprawie przyszłości lokalu.

- Dostawaliśmy prośby od mieszkańców i radnych, więc postanowiliśmy zabezpieczyć budynek przy Podskarbińskiej 11, żeby nikt nie mógł wchodzić do środka - mówi Ewelina Buczyńska, rzeczniczka Pragi Południe. - Zbierali się tam narkomani, zwozili materace, wszczynali awantury - dodaje.

- Musieliśmy kupić materiały, posprzątać, zakleić okna, wynająć ekipę i zamontować drzwi. Kosztem 15 tys. zł - mówi Buczyńska.

Jak informuje portal twoja-praga.pl, budynek powstał według projektu Macieja Nowickiego i Zbigniewa Karpińskiego w latach 1938-39. "Od początku lat 70-tych XX w. w związku z oddaniem do użytku w jego bezpośrednim sąsiedztwie toru kolarskiego budynek z nieco zmodernizowanym wejściem był użytkowany przez Klub Sportowy "Orzeł" - czytamy. Bezdomni zajęli go, gdy przestał być eksploatowany.

Rzeczniczka dodaje, że dzielnica robi to, mimo że pawilon formalnie należy do klubu Orzeł. - Jesteśmy tylko właścicielem gruntu - zaznacza rzeczniczka.

Będzie mocniej chroniony?

Jaka będzie przyszłość budynku przy ul. Podskarbińskiej? Na razie nie wiadomo. Jest w ewidencji zabytków, ale władze dzielnicy chciałyby zapewnić mu mocniejszą ochronę, czyli wnioskować o wpisanie do rejestru zabytków.

- Nie jesteśmy jednak władni podejmować decyzji o jego przyszłości. Chcielibyśmy najpierw dowiedzieć się, czy władze klubu mają jakieś plany – zaznacza Buczyńska. Dlatego w przyszłym tygodniu ma odbyć się konferencja na temat przyszłości pawilonu. Zaproszeni mają być obrońcy zabytków, a także władze klubu.

ran/roody/mz