"Opłacalność łamania przepisów jest u nas duża"

Warszawa

TVN Warszawa

Kiedy karać kierowców, czy mandaty powinny być wyższe a może piraci powinni płacić wyższe ubezpieczenie. To kilka z pomysłów, jakie pojawiły się w trakcie czwartkowej debaty kirowców z policjantami na temat bezpieczeństwa.

- W Berlinie dostajemy mniej punktów karnych za poszczególne wykroczenie, ale utrzymują się dłużej - mówił Michał, który dyskucji przysłuchiwał się z Berlina.

Na te słowa od razu zareagowali goście w studiu. - Opłacalność łamania przepisów w Polsce jest większa niż na przykład na Słowacji - mówił jeden z kierowców.

- Z kolei w Słoweni kierowca, który przekroczy prędkość o 50 km/h, to jego samochód jest "aresztowany" - przytoczył przykład Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki.

Ograniczenie do 30km/h?

Do dyskusji włączyła się też Maria Dąbrowska-Loranc, Instytut Transportu Drogowego. – Rzeczywiście w Polsce mandaty są najtańsze. Możne jednak karać przed faktem. Jeżeli ktoś przekracza prędkość, to jest potencjalnym sprawcą wypadku. Można go karać na przykład podwyższeniem ubezpieczenia – proponowała.

- Mogę powiedzieć, że jak przyjeżdżają do nas eksperci zza granicy to jeżdżąc przez Warszawę mówią: Boże, jak tu się szybko jeździ. W niektórych europejskich miastach mówi się już nawet o ograniczeniu w miastach do 30 km/h – zaznacza.

ran/par