Okradała "na wnuczka". Wpadła w ręce policji

Warszawa

Okradała metodą "na wnuczka" | ksp
Okradała metodą "na wnuczka" | ksp
Okradała metodą "na wnuczka" | ksp
Okradała metodą "na wnuczka" | ksp
Okradała metodą "na wnuczka" | ksp
Okradała metodą "na wnuczka" | ksp

Kobieta, która wyłudzała pieniądze metodą "na wnuczka", wpadła w ręce policji. Monice O. grozi osiem lat więzienia.

Kobieta oszukiwała starsze osoby wraz z trzema wspólnikami, którzy trafili za kratki już kilka miesięcy temu.

Dwa przestępstwa

Złodzieje mają na swoim koncie dwa przestępstwa. Najpierw, w połowie maja, ich ofiarą padła mieszkanka Mokotowa. Kobieta, była przekonana, że mężczyzna, z którym się spotkała jest osobą przysłaną przez jej krewnego. Ten miał telefonicznie poprosić ją o finansową przysługę. Poszkodowana przekazała mu 10 tysięcy złotych.

Kilka dni później, w ten sam sposób, została oszukana mieszkanka Dąbrowy Górniczej, która otrzymała telefon od swojej rzekomej kuzynki z prośbą o pilną pożyczkę. Wtedy wysłała pieniądze do Warszawy.

W związku z oszustwami zatrzymano już trzy osoby. Teraz w ręce policji trafiła 24-latka. Usłyszała dwa zarzuty za oszustwa i została tymczasowo aresztowana przez sąd.

Grozi jej kara do ośmiu lat więzienia.

Policja ostrzega

Jeśli osoba w rozmowie telefonicznej podaje się za członka naszej rodziny i prosi o pomoc (najczęściej jest to prośba o pożyczenie pieniędzy), sprawdźmy, czy jest to prawdziwy krewny. Oddzwońmy do niego lub skontaktujmy się z innymi członkami rodziny, którzy mogą potwierdzić, że jest to ta osoba, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy, o jaką prosi. Pamiętajmy, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić Policję. Rozmawiajmy z członkami rodziny o tego rodzaju oszustwach. Ostrzegajmy i mówmy, co należy robić w takich sytuacjach.

su/b