Ogromny rachunek prezydent stolicy. Wiemy, skąd ta kwota

Warszawa

archiwum TVN24Hanna Gronkiewicz-Waltz

Blisko 50-tysięczny rachunek prezydent Warszawy za służbowy telefon odbił się szerokim echem w mediach. Postanowiliśmy spytać ratusz, skąd się wzięła tak wysoka kwota.

Blisko 50-tysięczny rachunek prezydent Warszawy za służbowy telefon odbił się szerokim echem w mediach. Postanowiliśmy spytać ratusz, skąd się wzięła tak wysoka kwota.W lipcu ubiegłego roku rachunek za służbowy telefon Hanny Gronkiewicz-Waltz opiewał na 48 981,43 złotych. Pierwszy informację podał portal tustolica, za nim podchwyciły ja inne media.

Transmisja danych

Postanowiliśmy spytać biuro prasowe ratusza, jak to się stało, że prezydent Warszawy nabiła tak ogromną kwotę.15 stycznia wysłaliśmy do rzecznika urzędu miasta pytania. Chcieliśmy dowiedzieć się, jaką część rachunku dotyczyła rozmów, a jaka połączeń z internetem. Zapytaliśmy również, ile megabajtów zużyła danych Hanna Gronkiewicz-Waltz i na co.

Rzecznik ratusza tłumaczył, że informacje trzeba wydobyć od operatora. Odpowiedź otrzymaliśmy dopiero po trzech tygodniach.

"Około 99 procent kwoty rachunku stanowi opłata za transmisję danych. To odpowiada transmisji około 1,5 gigabajtów danych, głównie wynikające z użytkowania skrzynki e-mail, platformy służącej do przeglądu mediów (w tym RTV) oraz korzystania z mediów społecznościowych. Pozostała część kosztu to połączenia głosowe" - napisał Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.Według nieoficjalnych informacji tustolica.pl spory rachunek prezydent miasta wynika z pobytu nad Morzem Śródziemnym. A rzecznik ratusza już w styczniu powiedział dziennikarzom, że główną przyczyną był służbowy wyjazd do Nowego Jorku, podczas którego prezydent miała zza oceanu rządzić Warszawą.

Sprawdziliśmy na stronie Orange, ile wynosi opłata za przesył danych w Nowym Yorku. Jak czytamy na stronie operatora, za 50 kilobajtów jest to 1,50 złotych. W prostym przeliczeniu oznacza to mniej więcej 45 tysięcy złotych za 1,5 gigabajtów.

Szwajcarski rachunek Sikorskiego

Na wysokie koszty roamingu narzekał ostatnio także Radosław Sikorski. Były minister spraw zagranicznych, po krótkim pobycie w Szwajcarii, otrzymał rachunek na ponad 4 tysiące złotych. "To jeszcze chciwość czy już złodziejstwo?" - zapytał na Twitterze. Operator sieci Plus tłumaczył, że pod względem opłat telekomunikacyjnych "Szwajcaria jest wyjątkowym krajem w Europie". CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24BIS.PL.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O GRZYWNACH DLA HANNY GRONKIEWICZ-WALTZ ZA NIESTAWIENNICTWO NA POSIEDZENIACH KOMISJI DO SPRAW REPRYWATYZACJI:

Prezydent Warszawy o nieobecności na komisji weryfikacyjnejTVN24
wideo 2/6

ran/b