Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Ogromne emocje na koniec ligi. Legia jest mistrzem Polski!

Warszawa


Legia Warszawa obroniła tytuł piłkarskiego mistrza Polski! Warszawianie zremisowali na własnym boisku w ostatniej kolejce ekstraklasy z Lechią 0:0 i świętują. Zdobycie punktu piłkarzom Jacka Magiery wystarczyło dzięki wynikowi, jaki padł w Białymstoku.

Przed decydującym meczem Legia była samodzielnym liderem i miała komfort, bo to rywale musieli liczyć na jej potknięcie. Grupę pościgową - kolejno: Jagiellonię Białystok, Lecha Poznań i Lechię Gdańsk - wyprzedzała o dwa punkty.

Na koniec Legia grała u siebie z Lechią. Jagiellonia podejmował Lecha. Warszawianie nie chcąc drżeć o mistrzostwo musieli po prostu Lechię pokonać. Od pierwszych minut na bardziej zdeterminowanych wyglądali jednak goście. Korzyści z tego nie było żadnych i z czasem to legioniści doszli do głosu.

Nieskuteczny Guilherme

Aktywny był Vadis Odidja-Ofoe, szarpać próbował Guilherme, ale klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Najlepszą miał ten drugi po podaniu pierwszego, ale sędzia - niesłusznie - dopatrzył się spalonego. Większego znaczenia to jednak nie miało, bo Brazylijczyk przegrał pojedynek oko w oko z Dusanem Kuciakiem. W Warszawie do przerwy goli nie było.

Co innego w Białymstoku. Tam najgroźniejszy - wydawałoby się - rywal Legii w walce o tytuł, Jagiellonia przeżywała swój dramat. Piłkarze Michała Probierza już po 45 minutach przegrywali z Lechem 0:2. Gole strzelali Radosław Majewski i Łukasz Trałka. Do pełni szczęścia Lechowi potrzebny był gol Lechii w Warszawie.

O godzinie 18:45 mistrzem Polski była Legia.

Legia mistrzem Polski

W drugiej części w stolicy znów nie działo się wiele. Gospodarze - wyraźnie znając wynik z Białegostoku - grali zachowawczo. A 0:0 urządzało i Lechię - dawało jej trzecie miejsce i awans do europejskich pucharów.

Legii zadanie jeszcze ułatwił Sławomir Peszko, który wyleciał z boiska za brutalny faul na Ofoe. Belg w tej sytuacji miał wiele szczęścia, że nie skończyło się to złamaniem nogi!

Stołeczni piłkarze spokojnie doczekali do końcowego gwizdka, ale do końca było nerwowo. Wszystko dlatego, że na Podlasiu podniosła się Jagiellonia. Białostoczanie w drugiej części strzelili dwa gole za sprawą Jacka Góralskiego i Arvydasa Novikovasa. Jagiellonia miała aż 10 minut doliczonego czasu i grała w przewadze, ale nie dała rady. Zabrakło tylko jednego gola.

W europejskich pucharach zagra też wicemistrz kraju - Jagiellonia i trzeci Lech.

Wyniki 37. kolejki grupy mistrzowskiej:

Legia - Lechia 0:0 Jagiellonia - Lech 2:2 Bramki: Góralski (77), Novikovas (87) - Majewski (11), Trałka (39) Wisła - Termalica 1:2 Bramki: Boguski (14) - Kędziora (47) Pogoń - Korona 3:0 Bramki: Murawski (61,87), Obst (89)

Czytaj też na sport.tvn24.pl