Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Ogromna wpadka lidera. Termalica zadrwiła z Legii

Warszawa

Tego nikt się nie spodziewał. Liderująca w ekstraklasie Legia została rozgromiona w Niecieczy przez Termalikę 3:0. Gdyby beniaminek był skuteczniejszy, wynik mógł być jeszcze wyższy.

Legia wygrała wszystkie trzy mecze ligowe w tym roku i była zdecydowanym faworytem meczu z Termaliką. Pewni siebie warszawianie musieli jednak przełknąć bardzo gorzką pigułkę i wracają na tarczy z maleńkiej Niecieczy.

Koszmarny błąd obrony

Początek spotkania nie zwiastował sensacji. Jako pierwszy bramce gospodarzy zagroził Ondrej Duda. Jego strzał minimalnie minął prawy słupek. Jeszcze bliżej powodzenia był Nemanja Nikolić. Węgier technicznie uderzył z linii pola karnego, ale trafił w poprzeczkę. Legia przez pierwsze pół godziny meczu oddała osiem strzałów na bramkę rywali, ale wszystkie były niecelne. Kiedy wydawało się, że gol dla warszawian jest tylko kwestią czasu, Termalica objęła prowadzenie. Można jednak powiedzieć, że był to podarunek od legionistów. Do wstrzelonej w pole karne piłki biegli Michał Pazdan i Arkadiusz Malarz. Reprezentacyjny obrońca tak niefrasobliwie podał głową do bramkarza, że piłka odbiła mu się od nogi i trafiła do Wojciecha Kędziory. Napastnik Słoników mógł spokojnie wpakować futbolówkę do pustej bramki.

Konsternacja po przerwie

Po zmianie stron Legia ruszyła z animuszem. Termlica grała jednak spokojnie i ku zaskoczeniu wszystkich w 52 minucie podwyższyła prowadzenie. Po bardzo składnej akcji z prawego skrzydła dośrodkował Dalibor Pleva, do piłki doszedł Patrik Misak i strzałem z powietrza wpakował ją do siatki. W tym momencie Legia nie miała już nic do stracenia i zaczęła atakować całą drużyną. Jej akcje były jednak bardzo chaotyczne. Z kolei miejscowi mogli podwyższyć prowadzenie po szybkich kontrach. Kędziora przegral w sytuacji sam na sam z Malarzem, a Elvis Bratanović tak długo składał się do strzału przed bramką gości, że został zablokowany. Tuż przed końcem spotkania Legię dobił Dawid Plizga. 3:0 dla Termaliki!

Czytaj także na sport.tvn24.pl

dasz