Odjechał z bagażem, pasażer został na przystanku. Kierowca ukarany

Warszawa

Anusiak666 / Kontakt24Bagaż odjechał

Kierowca, który nie poczekał, aż pasażer wniesie cały swój bagaż do autobusu, tylko odjechał, został ukarany karą dyscyplinarną. Jaką? Tego Zakłady Autobusowe nie chcą ujawnić. - Nie został zwolniony - informuje rzecznik MZA.

- Kierowca po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego został ukarany karą dyscyplinarną. Uznaliśmy jego winę. Nie możemy ujawniać, jaka dokładnie jest to kara, ponieważ jest to sprawa pomiędzy spółką a pracownikiem. Ale nie został zwolniony – poinformował Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych.

"Okazał się chamem"

Chodzi o sprawę, o której pisaliśmy w połowie sierpnia. Wtedy to - wg świadków - do autobusu linii 509 jeden z pasażerów wniósł bagaż i wyszedł po pozostały. Do środka jednak nie wrócił, bo pojazd odjechał. Do Zarządu Transportu Miejskiego wpłynęła skarga na zachowanie kierowcy.

- Kierowca okazał się chamem. Widział tego człowieka, który wsiadał drugimi drzwiami, a nie gdzieś z tyłu. Zresztą w autobusie nie było tłoku – opowiadał jeden ze świadków zdarzenia.

ZTM w sierpniu komentował - Zachowanie kierowcy było sprzeczne z Regulaminem przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie, a także niekulturalne. Kierowca jest zobowiązany poczekać na przystanku do momentu, aż wszyscy pasażerowie oczekujący na autobus bezpiecznie wsiądą do pojazdu - wyjaśniała Magdalena Potocka, rzeczniczka ZTM.

lata//ec