Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Odebrać Marzenie K., dać lokatorom. Decyzje komisji Jakiego

Warszawa


Komisja weryfikacyjna uznała we wtorek zwrot kamienicy przy Mariensztacie 9 za niezgodny z prawem. Uchyliła też przyznanie Marzenie K. odszkodowań za nieruchomość przy ulicy Piaseczyńskiej 32. Komisja przyznała także ponad 600 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynień i odszkodowań byłym lokatorom Noakowskiego 16.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki poinformował we wtorek, że w sprawie nieruchomości przy ul. Mariensztat 9 komisja stwierdziła, że decyzja zwrotowa prezydenta m.st. Warszawy z 2008 roku została wydana z naruszeniem prawa. Jaki argumentował, że prezydent stolicy nie zbadał przesłanki posiadania gruntu, a zwrot nieruchomości doprowadził do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym.

Przewodniczący komisji wyjaśnił, że kamienica przy ul. Mariensztat 9 została po wojnie odbudowana ze środków Skarbu Państwa i przez wiele lat pozostawała własnością publiczną. Jaki powiedział, że w 2008 roku prezydent Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego na rzecz następców prawnych dawnych właścicieli, którzy otrzymali prawo własności do odbudowanego budynku. Patryk Jaki dodał, że do przekazania budynku osobom prywatnym doszło bez rozliczenia nakładów ze środków publicznych wydanych na odbudowę i utrzymanie kamienicy.

Jaki podkreślił, że decyzja zwrotowa wywołała w przeważającej części nieodwracalne skutki prawne, ale komisja była zobowiązana do stwierdzenia wydania decyzji o zwrocie z naruszeniem prawa.

Odszkodowanie nie dla Marzeny K., a dla lokatorów

Z kolei w sprawie nieruchomości przy Piaseczyńskiej 32 komisja orzekła o uchyleniu trzech decyzji prezydenta m.st. Warszawy z 2015 roku o ustaleniu i wypłacie odszkodowań na rzecz byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Marzeny K. Komisja nakazała także miastu ponowne rozpatrzenie tych spraw.

Jaki podkreślił, że decyzje o odszkodowaniach dla Marzeny K. zostały wydane z naruszeniem przepisów, a prezydent Warszawy nie sprawdził właściwie stanu faktycznego.

Przewodniczący komisji poinformował również, że komisja wydała 14 decyzji przyznających odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Komisja przyznała od m.st. Warszawy na rzecz osób zajmujących lokale przy ul. Noakowskiego 16 zadośćuczynienia w wysokości 575 tys. zł oraz odszkodowania na kwotę blisko 55 tys. zł. - Łączna kwota przyznanych odszkodowań i zadośćuczynień to jest 629 tysięcy 918 złotych - poinformował Jaki.

Podkreślił, że wnioskodawcy, którzy zwrócili się do komisji spełnili wszystkie przesłanki konieczne do ubiegania się o rekompensaty i wskazali, że po wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej musieli m.in. płacić czynsz, który został podwyższony bez uzasadnienia. Jaki przypomniał, że podczas rozprawy komisji ws. Noakowskiego 16 lokatorzy opowiadali o nękaniu i związanym z tym uszczerbku na zdrowiu. - Mamy ciągle, co prawda niewielką, ale jednak nadzieję, że te środki (na odszkodowania) mogą być przez miasto szybko wypłacone - dodał Jaki.

Na początku ubiegłego roku komisja uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. w sprawie nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też beneficjentów reprywatyzacji do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln złotych. Część udziałów do nieruchomości przy Noakowskiego miał mąż byłej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz - Andrzej Waltz. Pieniądze zwrócił.

Rabiej "diametralnie zmienił zdanie"

Jan Mosiński (PiS) wyraził zdziwienie postawą byłego członka komisji, obecnie wiceprezydenta stolicy Pawła Rabieja. Mosiński zauważył, że Rabiej, gdy zasiadał w komisji weryfikacyjnej głosował za przyznaniem odszkodowań, a po przejściu do ratusza "diametralnie zmienił zdanie". Mosiński apelował do Rabieja, aby wycofał skargi miasta na wcześniejsze decyzje komisji w sprawie wypłaty odszkodowań oraz żeby miasto wypłaciło zarządzone we wtorek odszkodowania. Mosiński podkreślił, że stosowne środki na ten cel są w kasie miasta.

Członkowie komisji weryfikacyjnej z PiS już na początku stycznia zaapelowali do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz do Rabieja o wycofanie zaskarżeń decyzji komisji o przyznaniu odszkodowań i zadośćuczynień za reprywatyzację.

Rabiej mówił wówczas PAP, że m.st. Warszawa konsekwentnie od samego początku zaskarża decyzje odszkodowawcze i zadośćuczynieniowe komisji weryfikacyjnej. - Podnosiłem tę kwestię będąc w komisji i mówiąc, że trzeba znaleźć taką ścieżkę prawną, która pozwoli miastu na wypłatę tych odszkodowań. To, że one się należą i trzeba zadośćuczynić krzywdom, to jest sprawa ewidentna, ale to musi być zrobione zgodnie z prawem - podkreślił Rabiej.

Wskazał, że w ramach istniejących przepisów miasto nie ma prawnej możliwości wypłaty tych odszkodowań, a zasady ich przyznawania są niejasne. A po trzecie - zdaniem Rabieja - decyzja odszkodowawcza jest uzależniona od decyzji komisji dotyczącej zwrotu nieruchomości. Rabiej mówił, że trzeba poprawić ustawę o komisji weryfikacyjnej.

W połowie ubiegłego roku, gdy miasto złożyło sprzeciw do siedmiu z decyzji komisji w sprawie odszkodowań za nadpłacone czynsze i jednego zadośćuczynienia, dyrektor stołecznego Biura Prawnego Maria Młotkowska mówiła, że przepisy ustawy o komisji weryfikacyjnej przewidują możliwość złożenia takiego sprzeciwu. Zaznaczała wówczas, że miasto wniosło sprzeciwy, ponieważ w decyzjach komisji weryfikacyjnej nie ma zbadanych "w sposób wystarczający" przesłanek przyznania tych odszkodowań.

Młotkowska podkreślała wtedy, że w związku z tym, dla rzetelności prowadzenia postępowania, powinno się "zadbać o to, żeby te przesłanki zostały zbadane rzetelnie", stąd też skierowanie spraw do sądu.

Zobacz materiały o grudniowym posiedzeniu komisji:

"Robert N. nie stawił się"TVN24
wideo 2/2

PAP/mś/b