Ocaleni z Holokaustu. Warszawa ma nowych honorowych obywateli

Warszawa

Uroczysta sesja Rady MiastaTVN24
wideo 2/4

W Zamku Królewskim trwa uroczysta sesja Rady Warszawy z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Tytuły honorowych obywateli stolicy otrzymali Halina Birenbaum, Krystyna Budnicka i Marian Turski.

Podczas sesji prezydenta stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz dziękowała za to, że tytuły te przyznano osobom, które były świadkami tragicznej historii Holokaustu.

Podkreślała, że tych świadków jest coraz mniej. - Gdy mówimy, że jest 75. rocznica Powstania w Getcie Warszawskim, to musimy mieć świadomość, że ich będzie coraz mniej, dlatego każdy, każdy świadek jest tak cenny - mówiła. - Jedni ginęli, drudzy zostali, by świadczyć o historii - powiedziała.

Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że te świadectwa są potrzebne tym bardziej, by tak straszna historia nigdy się nie powtórzyła. - Te duchy mają skłonność do odradzania się, trudno wytłumaczalną, a my mamy nie pozwolić, by się odrodziły - podkreślała prezydent Warszawy.

Przypomniała, że w czasie, gdy zamknięto bramy warszawskiego getta, na niewielkiej przestrzeni stłoczono ponad 30 proc. mieszkańców miasta, w tym prawników, lekarzy, naukowców, artystów, ale również dzieci. Podkreśliła, że niewielu z nich doczekało wybuchu powstania.

"Byli przede wszystkim warszawiakami"

- Dzisiaj honorowymi obywatelami naszego miasta zostali: pani Halina Birenbaum, Krystyna Budnicka i pan Marian Turski. Znamy ich. I dziś, w dniu 75. rocznicy tego powstania, chciałam przypomnieć, że zamknięci w getcie, walczący bez żadnej nadziei na ocalenie, byli przede wszystkim warszawiakami - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Apelowała, by dla ich pamięci co roku przypinać sobie żonkile i co roku ich wspominać.

Przewodnicząca Rady m.st. Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (PO) zaznaczyła, że "gdy mówimy o Warszawie dwóch powstań - to mówimy na ogół o dorosłych, podczas gdy to dzieci były w tym czasie bezbronne". Ona zatem - dodała - chce powiedzieć o bohaterstwie bezbronnych dzieci.

Podkreślała, że osoby, które zostały w tym roku uhonorowane tytułem Honorowego Obywatela Warszawy są właśnie "cudem ocalałymi dziećmi getta", które dziś dbają, by pamięć o strasznym czasie Holokaustu nie zginęła.

Uroczystości w Warszawie

W uroczystości na Zamku Królewskim biorą również udział między innymi zastępcy prezydent Warszawy, stołeczni radni, przedstawiciele środowisk i fundacji żydowskich, przedstawiciele ambasady Niemiec, przybyła także ambasador Izraela Anna Azari, duchowni i parlamentarzyści.

O nadanie honorowego obywatelstwa Birenbaum i Budnickiej wnioskowała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wyróżnienie Turskiego było inicjatywą przewodniczącej Rady Warszawy Ewy Malinowskiej-Grupińskiej (PO). Radni w głosowaniu byli jednomyślni, swojego kandydata nie przedstawił klub PiS.

Przyznanie tytułu honorowego obywatela Warszawy jest wyrazem najwyższego wyróżnienia i uznania dla zasług lub wybitnych osiągnięć obywateli polskich i cudzoziemców. Tradycja nadawania godności honorowego obywatela sięga w Warszawie 1918 r. Jako pierwszego uhonorowano w ten sposób Józefa Piłsudskiego.

Rada miasta nadawała tytuł w latach 1918-1929 osobom szczególnie zasłużonym dla stolicy. Tradycję wznowiono w 1992 r. Wyróżniona w ten sposób osoba otrzymuje akt nadania, odznakę i legitymację.

Sesja rady miasta jest jednym z wielu wydarzeń, które mają upamiętnić powstanie, które rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 r. Na ulicach Warszawy będą rozdawane papierowe żonkile, w uroczystościach państwowych weźmie udział m.in. prezydent Andrzej Duda, będą koncerty i spektakle.

Powstanie w getcie

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 r. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej Europie, aktem o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc walce słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej oraz Żydowskiego Związku Wojskowego stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa i formacji pomocniczych.

W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu. 8 maja w schronie przy ul. Miłej 18 samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy. Nielicznym powstańcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta.

PAP/kz/pm