Oburzeni chcą tymczasowego aresztu dla Gronkiewicz-Waltz

Warszawa

Archiwum tvnwarszawa.plHanna Gronkiewicz-Waltz

Stowarzyszenie Oburzeni chce referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy, a teraz złożyło również w jej sprawie wniosek do prokuratury. Członkowie organizacji uważają, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać tymczasowo aresztowana.

- Złożyliśmy właśnie wniosek do prokuratury rejonowej Warszawa-Śródmieście – mówi tvnwarszawa.pl Wojciech Papis, członek stowarzyszenia.

Sprawa reprywatyzacji

Pismo dotyczy podejrzeń, jakie mają Oburzeni wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz. W tle jest reprywatyzacja, a dokładnie sprawa oddania przez miasto działki przy Pałacu Kultury i Nauki, czyli dawnej Chmielnej 70.Papis zaznacza, że wniosek dotyczy naruszenia art. 231, par.1, 296, par.1, a także 304 par. 1 i 2 kodeksu karnego.- Chodzi o niedopełnienie obowiązków, co spowodowało szkodę w interesie publicznym, bo działka przestała być własnością miasta. Po drugie wyrządzenie znacznej szkody majątkowej w związku z nienależytym dbaniem o mienie publiczne – wylicza Papis.Jako trzeci argument podaje to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powiadomiła organów ścigania o nieprawidłowościach, do jakich miało dojść podczas zwrotu nieruchomości przy Chmielnej 70.

"Tymczasowy areszt"

Oburzeni chcą, by sprawie przyjrzała się prokuratura. – Jeżeli to zrobi, to naszym zdaniem Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać tymczasowo aresztowana, żeby nie doszło do utrudnienia w prowadzeniu postępowania – zaznacza Papis.Oburzeni złożyli tez wniosek o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Stowarzyszenie będzie musiało do 5 listopada zebrać minimum 130 tysięcy podpisów. CZYTAJ WIĘCEJ.

PROBLEMY Z REPRYWATYZACJĄ W WARSZAWIE:

ran/mś

Komentarze po zarządzie POKrzysztof Skórzyński, Fakty TVN
wideo 2/35