Obalona konserwator chce do Senatu

Warszawa

fot. TVN Warszawa

Kontrowersyjna konserwator zabytków Barbara Jezierska chce startować do Senatu. Obalona przez wojewodę mazowieckiego urzędniczka o miejsce zamierza ubiegać się z listy Unii Prezydentów Miast.

- Mam potencjał, a nie mam pracy. Zostałam zwolniona z niej w czasie, kiedy udało mi się rozkręcić pracę urzędu - mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Barbara Jezierska, była wojewódzka konserwator zabytków. - Szkoda, żebym odeszła w niebyt - dodaje.

"Brakuje takich osób"

Dlaczego zdecydowała się kandydować? - W Sejmie czy Senacie brakuje osób, którym zależy na ochronie dziedzictwa kulturowego. Dlatego tak ważne jest, aby w Senacie pojawiła się osoba, reprezentująca to środowisko, zwłaszcza ze względów legislacyjnych, bo ustawa o ochronie zabytków jest słaba - argumentuje Jezierska.

Zbiera głosy poparcia

Jezierska zamierza wystartować z okręgu wyborczego nr 44 (Żoliborz, Bielany, Śródmieście i Białołęka). Jednak wcześniej musi zebrać 2000 podpisów popierających jej kandydaturę. Jak przekonuje, murem stoi za nią już wiele stowarzyszeń, m.in Forum Rozwoju Warszaw czy Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy.

Odwołana przez wojewodę

Barbara Jezierska została odwołana ze stanowiska mazowieckiego konserwatora zabytków pod koniec kwietnia br. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zarzucał jej m.in. chaotyczne działania i brak współpracy z nim. Obecnie obowiązki mazowieckiego konserwatora zabytków pełni Rafał Nadolny, wcześniej zastępca Jezierskiej. Trwa także konkurs na nowego konserwatora.

Tymczasem w środę wojewoda ogłosił wyniki kontroli przeprowadzonej w urzędzie mazowieckiego konserwatora i dotyczące okresu. w którym kierowała nim Jezierska. Nieprawidłowości przy zatrudnianiu pracowników, podpisywanie niekorzystnych finansowo umów zleceń, nienaliczanie kar umownych za niewykonaną pracę czy wydawanie lekką ręką pieniędzy na porady prawnicze i podróże pracowników - oto wnioski kontrolerów. Czytaj więcej na ten temat.

- To kłamstwo i dalszy ciąg zarzutów niepopartych merytorycznym uzasadnieniem – skomentowała Barbara Jezierska.

bf/mz