Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

O śledztwie w sprawie sędzi sąd dowiedział się z mediów

Warszawa

Fakty TVNSędzia pod lupą prokuratury za wypuszczenie Hossa

Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez sędzię rozpatrującą wniosek o areszt dla Arkadiusza Ł. ps. Hoss. Na razie przełożeni sędzi nie dostali oficjalnej informacji w tej sprawie.

"Hoss" został zatrzymany na początku lutego. Ku zaskoczeniu prokuratury krajowej, sędzia nie zdecydowała się na aresztowanie domniemanego twórcy kradzieży metodą "na wnuczka".

"Szkoda interesu publicznego"

Z analizy prokuratorów PK, jak wcześniej mówił minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro, wynikało m.in., że sąd przekroczył termin 24 godz., które ma na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę.

- Wydział Spraw Wewnętrznych wszczął postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - poinformowała w środę rzeczniczka prokuratury krajowej prokurator Ewa Bialik. Dodała, że podstawą był zarówno artykuł 231 artykuł 1 Kodeksu karnego, ale także z artykuł 189 paragraf 1, który mówi o karalności osób pozbawiających wolności. Zgodnie z pierwszym z nich funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Artykuł 189 mówi natomiast o nielegalnym pozbawieniu wolności, za co grozi do pięciu lat więzienia. Bialik zaznaczyła, że śledztwo prowadzone jest w sprawie.

Sąd nie komentuje

- Sędzia w dniu, kiedy wpłynął ów wniosek, rozpoznawała jeszcze dwa inne wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Natomiast w tej sprawie konkretnej akta postępowania liczyły około 30 tomów - powiedziała reporterowi Faktów TVN Ewa Leszczyńska-Furtak z Sądu Okręgowego w Warszawie. Wcześniej, w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl powiedziała, że sąd nie zajmie żadnego stanowiska w sprawie wszczęcia śledztwa, ponieważ do sądu nie dotarła żadna oficjalna informacja w tej sprawie. O decyzji prokuratury sędziowie dowiedzieli się z mediów.

Ewa Leszczyńska-Furtak podkreśla, że w tej sprawie toczy się postępowanie wyjaśniające zainicjowane przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędzia, która podejmowała decyzję dotyczącą "Hossa" ma w ciągu siedmiu dni przedstawić swoje wyjaśnienia. Potem zastępca rzecznika dyscyplinarna będzie podejmował dalsze decyzje.

Rzecznik sądu potwierdza jednak, że decyzja sądu ws. aresztu została podjęta już po upływie 24-godzinnego terminu. - To było podstawą wszczęcia postępowania wyjaśniającego - mówi sędzia Leszczyńska-Furtak.

"Niedopełnienie obowiązków"

Jak pisaliśmy w poniedziałek, Arkadiusz Ł. przestał zgłaszać się na komisariat w Poznaniu, gdzie miał podpisywać dozór. Nie wiadomo dlaczego. Policja już zawiadomiła o tym warszawski sąd.

Jego obrońca Aleksander Kowzan powiedział PAP, że jest to efektem stanu zdrowia. - Już w sobotę skierowałem do komisariatu usprawiedliwienie, że nie stawia się ze względu na stan zdrowia. Jest do dyspozycji, tutaj na miejscu, tylko ma poważne problemy z sercem wynikające z choroby wieńcowej. Usprawiedliwienie jest potwierdzone przez lekarza - zapewnił.

Arkadiusz Ł., zatrzymany 2 lutego na Woli, jest według śledczych pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających w Polsce i z terenu Polski grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych

Radomir Witt o sprawie sędzi:

Prokuratua zajmuje się sędzią
TVN24

PAP/kz/r