Nowy fotoradar już działa

Warszawa

fot. Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Potrafi zmierzyć prędkość czterech pojazdów na raz i sprawdzić, czy nie wjechały na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Nowoczesny fotoradar na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i al. Witosa robi zdjęcia kierowcom łamiącym przepisy. Wcześniej pracował na potrzeby testów, teraz na podstawie zdjęć wystawiane są mandaty.

Do tej pory tylko błyskały, ale nie robiły zdjęć. Teraz to się zmieniło. Na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i al. Witosa zakończyły się prace przy uruchomieniu pierwszego w Warszawie tak nowoczesnego systemu fotoradarowego.

Cztery fotoradary sprzężone z pętlami indukcyjnymi i sygnalizacją świetlną, rejestrują wykroczenia na wszystkich dojazdach do skrzyżowania.

Od poniedziałku mandaty

- Do tej pory testowaliśmy system. Od poniedziałku kierowcy, którym zostały zrobione zdjęcia, otrzymują już mandaty – mówi Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej.

Jak dodaje, fotoradary są bardzo "pracowite". – Dziennie robią po kilkaset zdjęć – przyznaje rzeczniczka.

Podwójne pomiary

- System nie działa na zasadzie wiązki fotradarowej, tylko poprzez wzbudzenie pętli indukcyjnej. Przejazd pojazdu przez pętlę aktywuje urządzenie, które wykonuje pomiar i dokumentuje popełnione wykroczenie. Dodatkowo, na krótkim odcinku drogi i w niewielkim odstępie czasowym, wykonywane jest drugie zdjęcie, tak, aby sprawca wykroczenia nie miał żadnych wątpliwości – tłumaczy Zbigniew Kąkol, z-ca naczelnika Oddziału Ogólnomiejskiego straży miejskiej.

System jest tak zbudowany, że może sprawdzić prędkość czterech pojazdów wjeżdżających razem na skrzyżowanie z jednego kierunku. Na tym nie koniec. Urządzenie potrafi precyzyjnie określić z jaką prędkością oraz kiedy samochody wjeżdżają na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Bo robiły się zatory

Strażnicy wybrali skrzyżowanie ul. Sobieskiego i al. Witosa, bo kierowcy w tym miejscu często wjeżdżali na skrzyżowanie, widząc, że nie mają możliwości z niego zjechać. Powodowali zatory.

- Prowadzone były rozmowy z policją i Zarządem Dróg Miejskich w sprawie wytypowania skrzyżowań, na których nagminnie dochodzi do naruszenia przepisów ruchu drogowego. Zostało wskazane między innymi to miejsce. Braliśmy również pod uwagę własne doświadczenia. Wcześniej nasze patrole, wykorzystując mobilne fotoradary, prowadziły kontrole prędkości na jednej z dróg dojazdowych – mówi Zbigniew Kąkol.

- Okazało się, że to skrzyżowanie będzie przebudowywane. Wprowadzenie systemu wymaga poważnych prac modernizacyjnych (m.in. umieszczenia pętli indukcyjnych w drodze), a dzięki temu, że prace równocześnie prowadziły tam ZDM i firma udostępniająca system, zminimalizowano koszty - dodaje Kąkol.

Mandat ekspresowo

Zdjęcia wykonane przez nowe fororadary są automatycznie przesyłane (za pomocą internetu) do siedziby straży miejskiej, gdzie od razu wystawiany może być mandat. Przykładowo: za wjazd na czerwonym świetle kierowcy grozi do 500 zł i 6 punktów karnych.

Będą kolejne?

Budowa systemu trwała kilka miesięcy. Już w listopadzie informowaliśmy na tvnwarszawa.pl o pracach na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i al. Witosa.

Nowoczesne fotoradary są na razie "na okresie próbnym". Straż miejska planuje stawiać kolejne takie urządzenia.

mjc/par//mz