Nowe tramwaje zostały w zajezdni. SKM-ki też nie mogły się ruszyć

Warszawa

TVN24Rzecznik ZTM o utrudnieniach w ruchu

- Pasażerowie powinni przygotować się na utrudnienia – mówi Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego. Z warunkami atmosferycznymi nie poradziły sobie nowe tramwaje. Problemy miała też SKM. Opóźnienia mogą występować do końca dnia.

Od poniedziałkowego poranka ZTM na swojej stronie internetowej informuje o opóźnieniach. Okazuje się, że wszystko przez to, że tabor jest znacząco uszczuplony. Dlaczego?

W całym mieście tramwajowa sieć trakcyjna jest oblodzona.

Pesy nie dały rady

Część nowoczesnych pes wyjechała rano na tory, ale bardzo szybko musiały one wrócić do zajezdni.

- Pantografy są bardzo czułe. Jeżeli trafią na przeszkodę, to natychmiast się blokują i opuszczają, co uniemożliwia dalszą jazdę. Zastosowany mechanizm jest podyktowany względami bezpieczeństwa pasażerów – wyjaśnia Krajnow.

Kapryśna aura uziemiła nowoczesne tramwaje kupione za 1,5 mld złotych. Co na to ZTM?

- Nikt tego nie przewidział. Wszystkiemu winna jest pogoda i skoki temperatury - broni się rzecznik ZTM.

"Należy podkreślić, że dzisiejsza sytuacja była wyjątkowa. Marznący deszcz jaki utrudnił dziś funkcjonowanie naziemnej komunikacji szynowej nie zdarza się często. Nowoczesne pociągi SKM (Elf, 19WE oraz 35WE) a także tramwaje Swing bez większych problemów radzą sobie nawet w bardzo niskich temperaturach, o czym można było się przekonać chociażby w trakcie poprzedniej zimy oraz w ostatnich tygodniach." - napisał później w komunikacie przesłanym do mediów.

Wg ZTM, utrudnienia w kursowaniu tramwajów mogą potrwać do końca dnia.

Przywracają ruch SKM

Podobna sytuacja jest z Szybką Koleją Miejską, również obsługiwaną przez nowoczesne pesy.

"W wyniku wycofania z ruchu znacznej części składów SKM, linie S2 i S3 przez jakiś czas nie kursowały w ogóle. Na linii S1 kursował zaś tylko jeden pociąg. Najmniej problemów występowało na linii S9. Pierwsze pociągi zostały przywrócone ok. godz. 8. Od ok. godz. 10 sytuacja powoli wraca do normy" - podał ZTM.

- Składy zaczęły już kursować z różnych kierunków między innymi z Otwocka, Legionowa, Pruszkowa oraz stacji Sulejówek Miłosna - zapewniła także Magdalena Lerczak, rzeczniczka prasowa SKM.

Jak dodała, nie było innego wyjścia niż wstrzymanie kursowania. - Czekaliśmy, aż zarządca infrastruktury kolejowej upora się z oblodzeniem sieci trakcyjnej. Ponadto Polskie Linie Kolejowe zarządziły, aby na trasy nie puszczać nowych składów - precyzuje rzeczniczka.

- Chodzi o względy bezpieczeństwa - informuje ZTM.

Mimo że oblodzenia usunięto, opóźnienia SKM też mogą potrwać do końca dnia.

Podobne problemy dotknęły też KM i pociągi dalekobieżne.

bf/mz