Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Nowe pomysły na walkę ze smogiem w Warszawie

Warszawa

archiwum TVNJest stanowisko rady ws. smogu

Pomoc w opłacaniu rachunków za gaz, sadzenie roślin pochłaniających pył, nowe buspasy i zmiany w strefie płatnego parkowania – m.in. takie działania proponują radni miasta w walce ze smogiem. Podczas czwartkowej sesji przyjęli specjalne stanowisko w tej sprawie.

Smog – choć w czwartkowy poranek wyraźnie mniejszy niż jeszcze kilka dni temu – zdominował pierwszą część obrad Rady Warszawy. Rozpoczął wiceprezydent Michał Olszewski, który opowiedział o działaniach podejmowanych przez miasto na rzecz poprawy jakości powietrza w stolicy.

Wymienił m.in. system dotacji na wymianę pieców, podłączenie budynków komunalnych do miejskiej sieci ciepłowniczej, rozbudowę transportu publicznego i zachęcanie mieszkańców, aby na jego rzecz rezygnowali z własnych samochodów.

- Oprócz tego, wspólnie z okolicznymi gminami wystąpiliśmy do władz województwa o przyjęcie specjalnej uchwały antysmogowej. Rozbudowujemy system parkingów "Parkuj i jedź", który do 2018 roku powiększy się aż trzykrotnie – chwalił się.

Wspomniał również o Warszawskim Indeksie Powietrza - systemie powiadomień, nad którym ratusz pracuje razem z Politechniką Warszawską. Dzięki niemu stolica zyska 80 punktów pomiarowych do jakości powietrza, a mieszkańcy będą mieli bieżącą informację o tym, czy danego dnia smog jest, czy nie ma.

Jakie pomysły na przyszłość?

Platforma Obywatelska zgłosiła też projekt specjalnego stanowiska w sprawie kolejnych "antysmogowych" pomysłów. Radni zaproponowali m.in. pomoc w opłacaniu rachunków za gaz dla mieszkańców o niskich dochodach. Pod warunkiem, że zrezygnują z korzystania pieców węglowych.

Rozszerzenie sieci buspasów, jak najszybsze wprowadzenie carsharingu i wdrożenie nowej polityki parkingowej w Strefie Płatnego Parkowania, która premiowałaby samochody niskoemisyjne.

Oprócz tego, zaapelowali do władz miasta o kupowanie wyłącznie pojazdów niskoemisyjnych na potrzeby służb miejskich, w tym zwłaszcza miejskich autobusów. Wnieśli o sadzenie jak największej liczby specjalnych roślin pochłaniających pył i utworzenie specjalnego punktu informacyjno-edukacyjnego dla mieszkańców.

"Ważne, żeby działać szybko i reagować już teraz, gdyż zanieczyszczenia znajdujące się w powietrzu mają bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie warszawiaków" – czytamy w stanowisku.

Radni Prawa i Sprawiedliwości zadeklarowali, że są w stanie poprzeć te propozycje. Pod warunkiem, że będą mogli dopisać swoje. Zgłosili kilka, m.in. przyspieszenie prac nad budową obwodnicy śródmiejskiej po praskiej stronie (by wyprowadzić ruch z centrum) i budowę dodatkowych stacji pomiaru powietrza. Na pierwszą Platforma się zgodziła, na drugą - nie.

Ostatecznie stanowisko i tak zostało przyjęte. Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało jednak różnie: część była "za", część się wstrzymała.

Nie będzie ostrzeżeń w komunikacji

Głosowanie poprzedziła jednak długa i burzliwa dyskusja na temat jakości powietrza w stolicy. Radni PiS dopytywali władze miasta o sposoby informowana mieszkańców o zagrożeniu smogiem. Obecne uważając za niewystarczające.

Oskar Hejka (PiS) zaproponował, aby komunikaty z bieżącą jakością powietrza wyświetlać na monitorach w komunikacji miejskiej. To nie pierwszy tego typu pomysł. Podobne postulaty od dawna zgłaszała m.in. Warszawa bez Smogu czy Miasto Jest Nasze.

- Sprawdzaliśmy takie możliwości. Niestety informacje na nośnikach komunikacji miejskiej są wgrywane wcześniej. Przez co nie jesteśmy w stanie zapewnić ich dynamicznej wymiany – powiedział wiceprezydent Olszewski.

Jednocześnie zaapelował do wszystkich, aby korzystali z Warszawskiego Systemu Powiadomień, który łatwo można znaleźć w internecie. – Jeśli istnieje ryzyko przekroczenia stężeń, tą drogą wysyłamy do mieszkańców komunikaty. Można wybrać czy chce się otrzymywać je przez SMS czy w formie aplikacji – mówił.

Olszewski przestrzegł też, aby rozsądnie korzystać z innych aplikacji, które podają jakość powietrza. Nie wszystkie – jego zdaniem – robią to rzetelnie.

- Głównym źródłem informacji o jakości powietrza powinny być strony WIOŚ i GIOŚ oraz przygotowana przez nich aplikacja. Proszę unikać zwłaszcza tych, w przypadku których Inspektorat otwarcie przyznał, że przekłamują dane – przekonywał.

Za mało stacji pomiarowych

Dariusz Figura (PiS) zwrócił uwagę na zbyt małą liczbę stacji pomiarowych. - Wnioski dotyczące zakupu nowych wielokrotnie były zgłaszane i jednocześnie torpedowane przez ratusz. Stacji nie ma chociażby najbardziej zanieczyszczona dzielnica jaką jest Wawer – wskazywał.

Olszewski zgodził się z tym, że stacji jest zbyt mało. Jednocześnie tłumaczył, że ich instalacja nie leży w kompetencji miasta. Przekonywał o wielokrotnym interweniowaniu w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w tej sprawie, co niestety nie przyniosło oczekiwanego efektu. – WIOŚ uznał, że liczba stacji w Warszawie jest wystarczająca – stwierdził wiceprezydent.

- Inne samorządy jakoś sobie radzą, więc państwo też powinni. Proszę szukać sposobów na realizację prac, a nie powodów, dla których to nie jest robione – odpowiedział wiceprezydentowi radny Figura.

Olszewski długo punktował słabe strony państwowego monitoringu powietrza. - Podaje dane o przekroczeniach dopiero dzień po (po ich wystąpieniu – red.). Podczas gdy następnego dnia może być już sytuacja odmienna, a przekroczeń może nie być. Dlatego u siebie wdrożyliśmy procedurę prognozowania. Opieramy się na prognozach meteorologicznych i prognozach państwowego monitoringu powietrza. Informujemy o smogu, kiedy mamy przynajmniej 80 proc. pewności, że następnego dnia będą przekroczenia – wyjaśniał radnym.

PiS czy PO. Kto odpowiada za smog?

Sesja nie obyła się bez politycznych przytyków. W momencie, kiedy radny Figura pochwalił rząd Beaty Szydło za zapowiedź walki ze smogiem (o propozycjach pisaliśmy na tvnwarszawa.pl), ostro skrytykowała je Aleksandra Gajewska (PO). - Nie uważam, że to co powiedziała premier Szydło, było jakkolwiek przełomowe – stwierdziła.

Podała też szereg przykładów, które jej zdaniem niszczą środowisko i jakość powietrza.

- Rząd przyjmuje ustawę, która pozwala na niekontrolowana wycinkę drzew. Mamy ministra zdrowia, który mówi, że smog jest problemem teoretycznym... Państwa działania w rządzie to wykańczanie branży związanej z energią odnawialną. Dalej stawiacie na węgiel i nie robicie nic, by zmniejszyć emisję – punktowała radna Platformy.

- Waszym zdaniem rząd jest odpowiedzialny nawet za koklusz i gradobicie – odpowiedział złośliwe radny PiS Piotr Szyszko. - Wiedzieliście od wielu lat, że jakość powietrza nie jest dobra. Teraz uruchamiają państwo nagonkę, oczyszczając z siebie z zaniedbania, za które jesteście odpowiedzialni – dopowiedział.

To nieostatnie posiedzenie radnych w sprawie smogu. 31 stycznia ma się odbyć specjalna komisja ochrony środowiska w tej sprawie.

Zobacz materiał "Czarno na Białym" o wpływie zanieczyszczonego powietrza na zdrowie:

Zabójcze środowisko
TVN24

kw//ec