Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Nowe parkometry "dla dobra kierowców"

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plWpisywanie rejestarcji dla dobra kierowców?

Internauci narzekają na konieczność wpisywania numerów rejestracyjnych, jednak statystyki pokazują, że od kiedy na ulicach stanęły nowe parkometry, kierowców niepłacących za postój zdecydowanie ubyło. W ciągu trzech miesięcy 2013 roku, mandat za wycieraczką znalazło o 20 tys. zmotoryzowanych mniej, niż w takim samym okresie roku ubiegłego.

- Nowe parkomaty pojawiły się na stołecznych drogach z myślą o kierowcach - przekonuje Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich Wybrano urządzenia z klawiaturą. – Gdy jest wpisany numer samochodu, a kontroler omyłkowo wystawi wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej, to mamy możliwość szybkiej weryfikacji. Wpisywanie rejestracji skróci czas reklamacji dla uczciwych kierowców – dodaje.

Gałecka twierdzi także, że przypadki gdy ktoś celowo wpisuje zły numer, są sporadyczne.

W czwartek pisaliśmy na tvnwarszawa.pl o protestach kierowców, którzy nie chcą podawać swoich numerów rejestracyjnych.

20 tys. wezwań mniej

ZDM informuje także, że liczba samochodów, za wycieraczki których trafiły zafoliowane blankiety, po wprowadzeniu nowych parkometrów, wyraźnie spadła. – W roku 2012 od stycznia do końca marca kontrolerzy wystawili prawie 71500 wezwań. W tym samym okresie w roku 2013 było to 51252 – wylicza Gałecka. Liczba uznanych reklamacji pozostaje jednak na stałym poziomie i waha się w granicach 20–30 procent.

Zdaniem ZDM, jednym z argumentów przemawiających za wpisywaniem numeru rejestracyjnego jest walka z nieuczciwymi kierowcami. - Zakup nowych parkometrów był podyktowany tym, żeby ukrócić odkupywanie przez kierowców biletów parkingowych – mówi Gałecka. Proceder, któremu sprzeciwia się ZDM, polega na tym, że kierowca, który nie wykorzystał w całości opłaconego czasu postoju, odsprzedawał swój bilet, a ten trafiał za szybę innego pojazdu.

Gałecka przekonuje, że działania ZDM nie mają na celu zwiększenia wpływów do miejskiej kasy. - Strefa płatnego parkowania nie jest nastawiona na zysk. Celem polityki transportowej jest to, żeby zmniejszyć potok pojazdów do centrum i zwiększyć rotację na miejscach parkingowych – tłumaczy rzeczniczka.

Jednak zyski są i to duże. W roku 2012 w parkometrach zostawiliśmy 63 mln złotych. Koszty utrzymania strefy wyniosły 10 mln. Pozostała kwota, 53 mln, zasiliła budżet miasta.

Walka z ZDM

Z koniecznością podania numeru rejestracyjnego postanowił walczyć Paweł Dobrowolski, prezes zarządu Fundacji Obywatelskiego Rozwoju. "Owszem obowiązek wpisania numeru rejestracyjnego jest, bo taka jest uchwała radnych miasta Warszawy - ale nie ma sankcji za brak numeru rejestracyjnego na kwicie opłaty!" – napisał na blogu. Gdy kontrolerzy zauważyli celowo błędnie wpisany numer, wystawili wezwanie, od którego bloger się odwołał. ZDM karę anulował. "Raz już wygrałem. Teraz dalej będę unikał wpisywania numeru rejestracji. Będę teraz wpisywał słowo: "tajemnica!" – napisał Dobrowolski. Jak jednak ostrzega Gałecka kolejny raz nie ujdzie to mężczyźnie na sucho.

Nowe urządzenia, większa strefa

W centrum miasta stanęło 240 nowych parkometrów. Koszt zakupu wszystkich to 4,8 mln złotych.

Strefa płatnego parkowania została właśnie powiększona o Muranów, Mirów, Ochotę na północ od ul. Wawelskiej i mały fragment Pragi Północ. Parkometry w nowych lokalizacjach zaczną działać od 2 kwietnia 2013 roku.

wp/par