Nowa siedziba Jadłodajni: w pagórku przy trasie W-Z

Warszawa

| UC Davis 

Nowy Zjazd 1a - to adres, który urzędnicy ze Śródmieścia wskazali jako nowy lokal dla Jadłodajni Filozoficznej. Jej poprzednia siedziba przy ul. Dobrej spłonęła równo roku temu i od tego czasu właściciel szuka miejsca dla klubu. Potencjalna siedziba się znalazła, ale Maciej Wysocki chciałby ją rozbudować. A na to nie zgadza się konserwator zabytków.

Nowa siedziba miałaby znaleźć się w... wydrążonych w pagórku pomieszczeniach (znajdował się tam wcześniej warsztat samochodowy), tuż obok miejsca, gdzie trasa W-Z przechodzi nad Wisłostradą.

Długie procedury

5 listopada 2009 r. dawna siedziba została podpalona, sprawa trafiła do sądu, ale ostatecznie została umorzona. Pomimo, że mija rok od tamtych wydarzeń, do nowego miejsca Jadłodajni nie udało się wprowadzić - wszystko przez procedury. Najpierw urzędnicy musieli odzyskać lokal przy Nowym Zjeździe od właściciela warsztatu samochodowego, który tam prowadził działalność, później Zarząd Oczyszczania Miasta przekazywał go śródmiejskiemu Zakładowi Gospodarowania Nieruchomościami.

W obszarze Pomnika Historii

Gdy w wakacje tego roku ta procedura się zakończyła pojawił się nowy problem. - W środku jest dwa razy mniej miejsca, niż miałem na ul. Dobrej - mówi Maciej Wysocki, właściciel Jadłodajni. - Dlatego zaproponowałem, że rozbuduję ten lokal na pagórku - dodaje. I tutaj pojawił się problem.

- Muszą być spełnione pewne warunki formalne. W tym głównie decyzja konserwator zabytków - tłumaczy Urszula Majewska, rzecznik Śródmieścia. Miejsce, w którym znajduje się dawny warsztat samochodowy jest to część tzw. obszaru Pomnika Historii. W skrócie oznacza to, że jest pod specjalną ochroną, więc stołeczny konserwator zabytków nie godzi się na rozbudowę.

Dalsze poszukiwania

Wysocki nie kryje rozżalenia, bo nie wiadomo czy Jadłodajnia zostanie wkrótce reaktywowana. Na razie nie wiadomo co z proponowaną lokalizacją w arkadach mostu Poniatowskiego. Właściciel Jadłodajni chciał zbudować tam "centrum kulturalne z prawdziwego zdarzenia", ale sprawa utknęła w ratuszu. - Jeżeli nic nie wyjdzie z propozycji przy Nowym Zjeździe, to będziemy szukali dalej - zapewnia Urszula Majewska. Również sam właściciel zapowiada, że wciąż szuka alternatywnego lokalu.

 
 
| tvnmeteo.pl, Materiały Prasowe CBK PAN, TVN Warszawa, PAP

Andrzej Rejnson