Nowa bramka w zoo: wyjdziesz, ale nie wejdziesz

Warszawa

fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24
fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl | | Fakty w Południe TVN24

Zoo dorobiło się nowej bramy - tym razem od strony Wybrzeża Helskiego. Przypomina, te które są montowane na stadionach piłkarskich, ale do ogrodu nią nie wejdziemy, służy tylko do wychodzenia.

- To jest bramka przypominająca kołowrotek. Będzie służyła, jako furtka wyjściowa - mówi Andrzej Kruszewicz, dyrektor ogrodu zoologicznego. - Zamontowaliśmy ją po to, żeby osoby, które zaparkują samochody wzdłuż Wybrzeża Helskiego mogły szybciej wrócić do swoich aut po wyciecze w zoo - dodaje.

Wyrwa w kratach

Do środka się przez nią nie dostaniemy, bo przy bramce nie ma kas. Żeby ją zamontować robotnicy musieli usunąć część ogrodzenia. Na zewnątrz robotnicy położyli też kostkę.

Bramka jechała do Warszawy z Krakowa. - Miała przyjechać z Krakowa dwa dni temu - mówił na łamach "Życia Warszawy" Henryk Gołębiewski z działu technicznego zoo.

ran