Nocny pożar w Śródmieściu. Dwie osoby ściągano z dachu

Warszawa

Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Spalona część budynku | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl

Aż 10 zastępów straży pożarnej musiało przyjechać w nocy na ul. Bartoszewicza. Ogień objął mieszkanie na ostatnim piętrze jednego z budynków, a nawet część dachu. Informację dostaliśmy na warszawa@tvn.pl.

"Dziś przed godz. 2 w nocy wybuchł bardzo groźny pożar przy ul. Bartoszewicza 5. Paliła się tzw. nadbudówka na 7 piętrze. Pożar gasiło co najmniej 7 jednostek straży pożarnej. Dwa podnośniki, które przyjechały na miejsce zdarzenia ewakuowały nagich poszkodowanych" – napisał na warszawa@tvn.pl Gonzalez25.

Dwie osoby na dachu

Jak podaje straż pożarna, mieszkańcy ewakuowali się sami, jeszcze przed przyjazdem służb. Nie wszystkim się to udało.

- Na dachu budynku znajdowały się dwie osoby wołające o pomoc - mówi Artur Laudy z biura prasowego straży pożarnej. - Ewakuowano je przy pomocy podnośnika hydraulicznego - dodaje.

Laudy informuje, że cztery osoby zostały zabrane do stołecznych szpitali na obserwację.

Precyzuje, że w akcji wzięło udział 10 zastępów straży.

Blisko 5 godzin

Pożar objął jedno mieszkanie na 7. piętrze i korytarz. Ogień rozprzestrzenił się także na balkon i dach. Strażacy używali kamery termowizyjnej, otwarto kolejne trzy mieszkania, żeby sprawdzić, czy tam również się nie pali.

Cała akcja trwała blisko 5 godzin. W tym czasie ulica Bartoszewicza nie była przejezdna.

ran/mz