Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

"Nikt przed tą komisją nie ucieknie". Tak PiS zbada reprywatyzację

Warszawa

TVN24Jest projekt ws. komisji reprywatyzacyjnej

Komisja ma liczyć dziewięć osób. Na jej czele stanie wiceminister sprawiedliwości lub spraw wewnętrznych i administracji - tak głosi przygotowany w resorcie sprawiedliwości projekt ustawy. - Uruchomiliśmy realną pracę prokuratury, która do tej pory zajmowała się tylko zamiataniem spraw pod dywan - ocenił minister Zbigniew Ziobro.

Projektem ministerstwa rząd zajmie się już w najbliższą środę.

W projekcie ustawy "o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa" zapisano, że powołana ustawą komisja ma być "organem administracji publicznej stojącym na straży interesu publicznego".

Ośmiu prawników i społecznicy

W jej skład wejdzie przewodniczący (w randze wiceministra sprawiedliwości lub spraw wewnętrznych i administracji), powoływany i odwoływany przez premiera na wniosek ministra sprawiedliwości. Wniosek ten ma być złożony w porozumieniu z MSWiA. Oprócz niego, w komisji zasiądzie ośmiu członków (prawników o nieposzlakowanej opinii) powoływanych i odwoływanych przez Sejm.

- O tym, kto zasiądzie w tej komisji zdecyduje parytet sejmowy - powiedział reporterce TVN24 wiceminister Patryk Jaki.

W ramach komisji będzie działać też rada społeczna, złożona z przedstawicieli organizacji lokatorskich i ruchów miejskich. - Będzie to organ opiniodawczo-doradczy, w którym zasiądzie dziewięć osób - mówi nam rzecznik ministerstwa Sebastian Kaleta.

Regulamin komisji określi resort sprawiedliwości. Ustawa miałaby wejść w życie 30 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw.

ZOBACZ CAŁY PROJEKT USTAWY

3 tys. zł kary

Przed Komisję mają się stawiać świadkowie i biegli (niestawiennictwo ma być karane grzywną do 3 tys. zł). Ostateczna decyzja komisji, wydana po jawnej rozprawie, zawierająca odmienne rozstrzygnięcie niż uchylona decyzja reprywatyzacyjna, miałaby stanowić podstawę wznowienia postępowania cywilnego o zapłatę odszkodowania lub dotyczącego zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Ma też być podstawą wykreślenia z księgi wieczystej wpisu dokonanego na podstawie uchylonej decyzji lub na podstawie aktu notarialnego sporządzonego w uwzględnieniu uchylonej decyzji.

Komisja może stwierdzić, że wskutek wydania decyzji reprywatyzacyjnej wyrządzono szkodę gminie lub Skarbowi Państwa przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Będzie to stanowić podstawę odpowiedzialności urzędnika działającego jako organ administracji publicznej, na podstawie ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Komisja doręcza takie decyzje właściwemu prokuratorowi okręgowemu.

"Nieprawidłowości pod rządami PO"

Projekt ustawy o komisji ds. kontrowersyjnych reprywatyzacji w Warszawie pozwoli uruchomić szybką ścieżkę przywracania stanu zgodnego z prawem - powiedział we wtorek PAP minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

- Na przestrzeni ostatnich lat w Warszawie, pod okiem rządów PO-PSL, miała miejsce gigantyczna afera reprywatyzacyjna. Wiele nieruchomości trafiało do zwykłych cwaniaków, którzy podszywali się pod właścicieli, spadkobierców, w rzeczywistości nimi nie będąc. Wiązało się to z krzywdą tysięcy ludzi w brutalny sposób wyrzucanych przez czyścicieli kamienic na bruk - powiedział Ziobro.

- To, co proponuje rząd, to działanie skuteczne. Po pierwsze, uruchomiliśmy realną pracę prokuratury, która do tej pory zajmowała się tylko zamiataniem spraw pod dywan i umarzaniem albo odmową prowadzenia postępowań - dodał.

Przypomniał, że specjalne zespoły prokuratorskie do spraw warszawskiej reprywatyzacji, powołane w prokuraturach regionalnych - wrocławskiej i warszawskiej - oraz w Prokuraturze Krajowej, prowadzą blisko sto śledztw. - Ale niezależnie od tego chcemy uruchomić szybką ścieżkę przywracania stanu zgodnego z prawem, elementarnej sprawiedliwości na drodze administracyjnej, czyli takiej samej, na jakiej w sposób de facto bezprawny wyłudzacze kamienic weszli w ich posiadanie - powiedział Ziobro.

"To nie jest organ sądowy"

Zapewnił, że "jest to ścieżka zgodna z polskim porządkiem prawnym, pod kontrolą sądu, ale znacznie szybsza, niż dochodzenie odpowiedzialności karnej konkretnych osób". - Uważamy, że te dwie drogi prowadzą do wspólnego celu i nie wykluczają się, lecz uzupełniają, dlatego że postępowanie karne służy wykryciu sprawców przestępstw i ukaraniu ich, a postępowanie administracyjne w trybie komisji weryfikacyjnej służy temu, by odebrać nieruchomości przejęte przez oszustów i wyłudzaczy - oświadczył Ziobro.

Wiceminister Patryk Jaki zapewnił, że projekt jest dopracowany. - Tyle było krzyku, że komisja jest niekonstytucyjna, a okazało się, że prawnicy wszystkich resortów potwierdzili, że to dobre rozwiązanie. Ustawa jest dopracowana i daje nadzieję na elementarną sprawiedliwość. Nikt przed tą komisją nie ucieknie - każdy będzie musiał się stawić pod groźbą kary. Raj dla cwaniaków i złodziei dobiega końca - powiedział Jaki.

- Chcemy podkreślić, że komisja nie jest organem sądowym, ale administracyjnym. Przejmie kompetencje w zakresie wzruszania decyzji od Hanny Gronkiewicz-Waltz jako prezydenta miasta i od SKO. Żadnych kompetencji sądowych nie będzie posiadać - uzupełnił w rozmowie z nami Kaleta, rzecznik resortu.

We wtorek informowaliśmy o sprawie Marzeny K. nazywanej najbogatszą urzędniczką w Polsce, która wytoczyła miastu cztery procesy i walczy o milionowe odszkodowania.

Marzena K. domaga się 34 mln odszkodowań
TVN24

PAP/kw