"Nikt nam nie powie, że nie zagramy w Kijowie"

Warszawa

TVN24Brawa dla piłkarzy

Kibice reprezentacji czekali na piłkarzy przed hotelem. "Kuba Błaszczykowski, Kuba Błaszczykowski" - skandowali, gdy reprezentacja wysiadła z autokaru.

"Nikt nam nie powie, że nie zagramy w Kijowie" - na melodię słynnego "Nic się nie stało" - tak kibice powitali piłkarzy, którzy po "zwycięskim remisie" z Rosją wrócili przed północą do hotelu Hyatt.

Piłkarze podjechali pod same drzwi hotelu. Nie weszli jednak prosto do niego, lecz obeszli autokar i podziękowali za doping. Nieśmiało pomachał im także trener Franciszek Smuda.

roody