Nielegalny prezent ślubny. Chory Tomasz Kalita dostał słój z olejem konopnym

Warszawa

TVN24Tomasz Kalita z żoną

Zróbcie prezent chorym i zalegalizujcie medyczną marihuanę - apelował w niedzielę przed Sejmem chory na nowotwór Tomasz Kalita, b. rzecznik Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Domagał się, aby jak najszybciej uchwalić ustawę w tej sprawie.

Niedzielny protest przed sejmem zorganizowały stowarzyszenia od lat walczące o legalizację leczniczej marihuany, wsparł je były rzecznik SLD.

Olej z marihuany

- Manifestujący oczekiwali legalizacji leczniczej marihuany. Sojusz Lewicy Demokratycznej jako partia pozaparlamentarna nie ma inicjatywy ustawodawczej, ale kilka dni temu na ręce marszałka sejmu politycy złożyli petycję z prośbą o prace nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Dzięki tej ustawie ciężko chorzy ludzie, między innemu na nowotwory mieliby dostęp do leczniczej marihuany - relacjonowała reporterka TVN24 Małgorzata Telmińska.

Kalita powiedział, że jednym z prezentów, który dostał - wraz z żoną - podczas sobotniego ślubu był słój z olejem konopnym. - Chciałbym, że polskie państwo i Sejm dali taki prezent wszystkim chorym - podkreślił.

- To przedziwna sytuacja, że w podziemiu, albo za granicą trzeba szukać tego oleju, który daje nadzieję, albo uśmierza ból chorym - mówił. - Chcielibyśmy, by w końcu Sejm pokazał mapę drogowa, kiedy i jak zamierza w Polsce doprowadzić do prawa do takiej metody leczenia. Chciałbym z tych niekonwencjonalnych metod leczenia skorzystać - dodawał chory Kalita.

"Jak się powiedziało A"

- Drogi Sejmie, panie marszałku, jak się powiedziało A i dopuściło się projekt do procedowania, to teraz trzeba powiedzieć B i wskazać ścieżkę legislacyjną - podkreślił. Kalita przypomniał, że osoby znające prace Sejmu wiedzą, iż zdarzało się uchwalić prawo w ciągu 24 godzin. - Dlaczego nie procedować prawa, które może uśmierzyć ból i pomóc chorym - pytał. - Apelujemy do minister Beaty Kempy, do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego - macie instrumenty; jeśli jest przychylność, wśród waszej większości, załatwcie to szybko, bo pacjenci na to czekają - mówił. - Mam bardzo dużo szczęścia, bo nie dokucza mi ból, ale spotkałem podczas choroby wiele osób, którym ten olej może pomóc zwalczyć go. W moim przypadku hipotezą potwierdzoną w badaniach w Izraelu jest to, że olej ten zabija komórki nowotworowe. Chciałbym skorzystać z tej metody leczenia, bo ona daje nadzieję - tłumaczył. Artur Dolecki ze Stowarzyszenia Wolne Konopie przekonywał, że za tym, by nie wprowadzać takiego prawa w Polsce i przeciągać procedurę są koncerny farmaceutyczne, które dają łapówki. - Obecne prawo jest zbrodnicze - rodzice, których tutaj widzę - nie będę ich pokazywał palcem - są przestępcami, pan Tomek Kalita, który przyznał się dziś, że otrzymał ten olej jest przestępcą, ja jestem przestępcą, jest tutaj przestępców jeszcze bardzo wielu - mówił Dolecki. Prosił, by we własnym sumieniu odpowiedzieć sobie, czy to rzeczywiście przestępcy. - Według mnie, jeśli ktoś utrzymuje to prawo - jest przestępcą - powiedział.

Projekt złożony w lutym

Projekt dotyczący legalizacji w Polsce medycznej marihuany w lutym złożył w Sejmie klub Kukiz'15. Na początku września wicemarszałek Sejmu z tego klubu Stanisław Tyszka informował, że marszałek Sejmu uwzględnił wniosek o skierowanie do pierwszego czytania w komisji zdrowia projektu ustawy dotyczącej medycznej marihuany.

PAP/kz/sk