Niehonorowe głosowanie. "Wywołaliście awanturę, przekroczyliście granicę"

Warszawa

TVN24Bronisław Wildstein

Wybór kandydatów do tytułu honorowego obywatela Warszawy odbywał się dotychczas na zasadzie porozumienia ponad podziałami. 25 czerwca 2015 roku ta dobra tradycja przeszła do historii. Radnych podzieliła kandydatura prawicowego publicysty i pisarza Bronisława Wildsteina.

Na czwartkowej sesji rada miasta przyjęła dwie uchwały o przyznaniu tytułu honorowego obywatela Warszawy. Radni zdecydowali, że to zaszczytne miano przypadnie historykowi prof. Henrykowi Samsonowiczowi oraz reżyserowi Andrzejowi Wajdzie. Nie udało się przeforsować tylko kandydata zgłoszonego przez PiS – Bronisława Wildsteina.

- Macie władzę, ale nie macie monopolu. Wywołaliście niepotrzebną awanturę. Zagłosowanie przeciw będzie dowodem waszej małostkowości – mówił w kierunku radnych PO Jarosław Krajewski z PiS. – Dotychczas obowiązywała zasada, że kluby wzajemnie szanują swój wybór do tego wyróżnienia. Jeśli zagłosujecie przeciw, będziemy mieli do czynienia z psuciem samorządu warszawskiego, to będzie oznaczać, że w sposób precedensowy przekroczyliście kolejną granicę – mówił jeszcze przed głosowaniem.

Zaapelował o uszanowanie demokratycznych standardów, które panowały dotychczas w Radzie Warszawy. – Dlaczego nie chcecie uszanować niezależności opozycyjnego klubu? – dopytywał. I zapowiedział, że jeśli PO zmieni zdanie, PiS poprze kandydatury Samsonowicza i Wajdy, ale jeśli pozostanie przy swoim – nie weźmie udziału w głosowaniu.

Jego apel pozostał bez odpowiedzi. Radni partii rządzącej, wspierani przez samorządowców z SLD, głosowali za swoimi kandydatami, a przeciw Wildsteinowi.

bako/r