Niefortunny upadek, nietypowa akcja

Warszawa

Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Niefortunny upadek, nietypowa akcja ratownicza | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

Strażacy musieli wyciąć fragment płotu wokół trawnika przy Stępińskiej, żeby umożliwić pomoc poszkodowanemu. Mężczyzna przewrócił się tak niefortunnie, że jeden z metalowych prętów wbił mu się w łydkę.

Nietypowa akcja ratownicza miała miejsce na Mokotowie. Na miejscu był reporter tvnwarszawa.pl Lech Marcinczak.

- Nie wiadomo z jakiego powodu i w jaki sposób starszy mężczyzna przewrócił się na niskie ogrodzenie trawnika przy bloku. Wylądował jednak tak nieszczęśliwie, że jeden z prętów płotu wbił mu się w nogę - relacjonował Lech Marcinczak.

Okazało się, że nie wystarczy pomoc ratowników medycznych. Wezwano strażaków. - Ci odcięli fragment płotu i na tyle, na ile było możliwe, skrócili wbity w łydkę pręt. Dopiero wtedy poszkodowanego można było zabrać do karetki, a następnie do szpitala - dodał reporter tvnwarszawa.pl.

Na tvnwarszawa.pl na bieżąco informujemy o tym, co dzieje się na stołecznych ulicach:

Kolizja tramwaju z samochodem
Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

skw/r