Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

"Niebo płacze nad warszawskim sportem"

Warszawa

Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.plKonferencja w deszczu, przed zamnkiętym i zrujnowanym klubem sportowym

- Sportu w Warszawie nie ma. Chcemy zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację klubów warszawskich - alarmują społecznicy. U wrót Gwardii
 Warszawa 

spotkali się aktywiści, przedstawiciele klubów stołecznych, byli mistrzowie i rekordziści olimpijscy. Stali przed zamkniętą bramą klubu w deszczu i dyskutowali na temat zrujnowanych obiektów.

- Sportu w Warszawie nie ma. Chcemy zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację klubów warszawskich - alarmują społecznicy. U wrót Gwardii
 Warszawa 

spotkali się aktywiści, przedstawiciele klubów stołecznych, byli mistrzowie i rekordziści olimpijscy. Stali przed zamkniętą bramą klubu w deszczu i dyskutowali na temat zrujnowanych obiektów.

Spotkanie w ramach akcji "Piszemy nową historię" odbyło się na Gwardii, a właściwie... przed Gwardią, "pod chmurką" przy ul. Racławickiej.

- Od 31 marca nie ma wstępu na obiekty, ponieważ zostały zamknięte decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Są praktycznie do wyburzenia. W 2006 roku pani prezydent obiecała nam rewitalizację i pomoc w prosperowaniu klubu. Gdzie pani teraz jest i co pani dla nas zrobiła? - mówi tvnwarszawa.pl Małgorzata Terlecka-Fischer, prezes WKS Gwardia.

"Hańba dla Warszawy"

W spotkaniu wzięli udział m.in. przedstawiciele klubów stołecznych: Skry, Hutnika, Marymontu, Sarmaty czy UKS Siekierki, a także byli sportowcy: Roman Misiewicz (wieloletni bokser Gwardii), Jerzy Kraska (mistrz olimpijski w piłce nożnej z 1972 roku), Urszula Kielan (wicemistrzyni olimpijska w skoku wzwyż z 1980 i 8-krotna rekordzistka Polski) oraz Andrzej Supron (wicemistrz olimpijski w zapasach w stylu klasycznym - 1980).

"Piszemy nową historię" to wspólna inicjatywa warszawskich klubów.
 - To nie jest jednostkowa sprawa, a dotyczy całej Warszawy. Warunki dzisiejszego spotkania są, jakie są. Warszawa płacze nad warszawskim sportem - mówi Krzysztof Kaliszewski, prezes RKS Skra Warszawa.

Jak podkreśla, miasto ma świadomość konieczności modernizacji
 zdekapitalizowanych obiektów warszawskich klubów sportowych. Ale - jego zdaniem - nic z tym nie robi.

- W podobnej sytuacji jest więcej obiektów - m.in. Skra Warszawa, Gwardia Warszawa, Hutnik
 Warszawa, Marymont Warszawa, Okęcie, Sarmata, Olimpia. Młodzież nie ma dzisiaj warunków do uprawiania sportu w Warszawie - ocenia Kaliszewski. W podobnym tonie wypowiada się Jerzy Rybicki, mistrz olimpijski w boksie (Montreal 1976 r.). - Tu wychowali się wspaniali zawodnicy, a teraz dzieciaki nie mają gdzie trenować. Taka sytuacja to hańba dla Warszawy - zaznacza.

Nie tylko Gwardia

To już druga odsłona akcji "Piszemy nową historię". Pierwsze spotkanie z cyklu odbyło się 8 
października na hali Skry przy Wawelskiej.

W kolejce do następnych spotkań czekają jeszcze inne kluby: Orzeł Warszawa, Marymont i Hutnik.

W działania na rzecz odzyskania przez RKS Skra Warszawa użytkowania
 wieczystego terenów przy ul. Wawelskiej włączyli się również czynni 
sportowcy, m.in. mistrzyni i rekordzistka świata w rzucie młotem 
Anita Włodarczyk.

Zobacz też relację z imprezy "Wskrześmy Skrę":

Impreza "Wskrześmy Skrę"
Artur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl

kś/sk