Niebezpiecznie na kontrapasie. Wypadki autobusów, piesi chodzą na czerwonym

Warszawa

Zmiana ruchu w związku z budową metra Mateusz Dolak, tvnwarszawa.pl
wideo 2/2

Wzrosła liczba wypadków i kolizji z udziałem autobusów na Górczewskiej – wynika z danych policji. Zmianę organizacji ruchu wprowadzono tam na czas budowy metra. Kierowców zaskakuje kontrapas dla autobusów, a piesi notorycznie przechodzą na czerwonym.

Sprawą bezpieczeństwa na odcinku od Powstańców Śląskich do Góralskiej zainteresował się poseł Stanisław Tyszka (Kukiz’15). Jak napisał w interpelacji do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, z informacji mieszkańców i publikacji medialnych "wynika, że do niebezpiecznych zdarzeń drogowych dochodzi na wspomnianym odcinku ulicy Górczewskiej bardzo często".

Poseł wskazał też, co jest prawdopodobną przyczyną. "Wszystko wskazuje na to, że spowodowane jest to niewłaściwą organizacją ruchu przy budowie drugiej linii metra w Warszawie. Kierowcom uprzykrzają życie szykany drogowe – niewidoczne zwłaszcza przy złych warunkach drogowych i atmosferycznych, oraz zwężenia pasów ruchu. Największy problem stanowi jednak kontrapas dla autobusów i taksówek biegnący od Bemowa w kierunku Woli, którym pojazdy te poruszają się niejako pod prąd. Kierowcy nieobeznani z taką organizacją ruchu są całkowicie zaskoczeni, tym bardziej że kontrapas nie jest należycie oznakowany. Wytyczenie kontrapasu dla autobusów i taksówek w tym miejscu jest całkowicie nielogiczne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Ulica Górczewska jest bardzo ruchliwa, a pojazdy poruszają się na niej z dużą szybkością" – ocenił Tyszka.

Więcej wypadków autobusów

W odpowiedzi wiceministra Jarosława Zielińskiego czytamy, że ogólna liczba zdarzeń na tym odcinku Górczewskiej jest "zbliżona do pozostałych, głównych ciągów komunikacyjnych Warszawy". Jednocześnie Zieliński przyznaje, że w ostatnim okresie policja "odnotowała wzrost liczby wypadków i kolizji drogowych z udziałem autobusów komunikacji miejskiej".

I udostępnia twarde dane z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji. Wynika z nich, że liczba kolizji, w których brały udział autobusy w 2017 (liczone od 22 marca do 21 stycznia następnego roku) wyniosła 11. W poprzednich latach: 2016 - cztery, 2015 - pięć, 2014 – cztery. Więcej jest także wypadków, czyli zdarzeń z rannymi – odpowiednio: pięć, trzy, żadnego, jeden. Dodajmy, że na sześć wszystkich ubiegłorocznych wypadków w zeszłym roku, autobusy brały udział w aż pięciu.

Spadła natomiast ogólna liczba kolizji. Na odcinku od Powstańców Śląskich do Góralskiej kształtowała się ona na poziomie 74-80, a w 2017 – po wprowadzeniu zmian w organizacji ruchu – zmalała do 48.

Organizacji nie zmienią

W swojej interpelacji Stanisław Tyszka postulował przywrócenie starej organizacji ruchu: poszerzenie pasów, likwidację kontrapasu oraz parkingów, utworzenie ronda (naprzeciw Wola Parku). Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich poinformowała nas, że do zakończenia budowy drugiej linii metra jest to niemożliwe. - Wykonawca metra wprowadził czasową organizację ruchu, ZDM nie zatwierdza jej projektu, tym zajmuje się Biuro Polityki Mobilności i Transportu - dodała.

Wypadki i kolizje na ulicy Górczewskiej, od ul
System Ewidencji Wypadków i Kolizji
Wypadki i kolizje z udziałem pojazdów MZA na ulicy Górczewskiej, od ul
System Ewidencji Wypadków i Kolizji

Natomiast Jarosław Zieliński zapewniał, że "miejsce zostanie objęte szczególnym nadzorem przez policyjne patrole ruchu drogowego". Zapowiedział też powołanie komisji, która zlustruje ten fragment Górczewskiej.

"Ignorują sygnalizację"

Tymczasem przyjrzał się mu reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Dolak. - Piesi nagminnie przechodzą na czerwonym świetle. Rozglądają się, czy nic nie jedzie i wchodzą na przejście, ignorując sygnalizację świetlną – zaobserwował.

W czwartek na wysokości Wola Parku zginał pieszy. O śmiertelnym potrąceniu pisaliśmy na tvnwarszawa.pl.

W zeszłym roku wyliczyliśmy, że od Powstańców Śląskich do Góralskiej stoi ponad 20 znaków pionowych po obu stronach ulicy, tablice z opisami: kto może skręcić w lewo, a kto ma jechać prosto oraz rzędy pachołków. Według naszego reportera, teraz jest ich zdecydowanie mniej. Znaki informujące o buspasie uznał za widoczne i wystarczające. Mimo to, w czasie kilkunastominutowej wizyty zaobserwował kilku kierowców wjeżdżających bezprawnie na kontrapas autobusowy.

- Wprowadzając trasę w nawigację GPS z Bemowa do centrum i z centrum na Bemowo, nawigacja prowadzi nas przez kontrpas – zauważył Dolak.

bb/b