Nie zwołała sesji przez pięć miesięcy. Prokuratura: to nie przestępstwo

Warszawa

Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.plRatusz Ursynowa

Niezwoływanie dzielnicowej sesji to nie przestępstwo - uznała prokuratura. I poinformowała, że nie będzie śledztwa w sprawie pięciomiesięcznej przerwy w obradach na Ursynowie. Posiedzenia z niewyjaśnionych do dziś przyczyn nie zwoływała odwołana już przewodnicząca, Teresa Jurczyńska-Owczarek.

- Prokurator uznał, iż nie zachodzą przesłanki do wszczęcia śledztwa - mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej. Informacje podał portal haloursynow.pl.

"Celowa obstrukcja"

Konflikt rozpoczął się w 18 kwietnia. Pod koniec obrad klub PO złożył wniosek o zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym, aby uzupełnić skład zarządu. Przypomnijmy bowiem, że po odejściu Wojciecha Matyjasiaka z funkcji wiceburmistrza, rada nie powołała jego następcy. Jurczyńska-Owczarek, ku zaskoczeniu wszystkich, sesję nadzwyczajną zwołała… tej samej nocy. Radni po północy zaczęli dostawać SMS-y z informacją, że posiedzenie odbędzie się następnego dnia o 9.00 rano. Mimo niedogodnej pory, w urzędzie stawił się niemal pełny skład, nie przyszło zaledwie trzech (na 25) radnych.

Przewodnicząca, zaskoczona tak liczną frekwencją, zaraz po otwarciu obrad postanowiła więc… ogłosić przerwę. Ta trwała do września.Radny Michał Szpądrowski takie działanie nazywał "celową obstrukcją prac rady". Ocenił, że sytuacja mogła powodować daleko idące skutki dla całej dzielnicy. Postanowił więc zawiadomić prokuraturę. Śledczy nie przyznali mu racji. Decyzja o niepodejmowaniu śledztwa została podjęta 22 listopada. Prokuratura uznała, że w zachowaniu Jurczyńskiej "brak znamion czynu zabronionego".

Z kolei Jurczyńska-Owczarek oficjalnie nie podała powodu tak długiego niezwoływania obrad. Nieoficjalnie mówiło się, że przewodnicząca nie chciała dokooptowania do zarządu dzielnicy Antoniego Pomianowskiego z Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa (co ostatecznie się stało). Obawiając się wzmocnienia pozycji Inicjatywy w rządzącej dzielnicą koalicji, a osłabienia własnej.

Kontrowersyjna przewodnicząca

Radni ursynowskiej opozycji niemal od początku kadencji próbowali odwołać Jurczyńską-Owczarek. Zarzucali jej między innymi przerywanie im wypowiedzi podczas sesji czy dodawanie niestosownych komentarzy. Ostatecznie Jurczyńska-Owczarek nie pełni funkcji przewodniczącej rady od 27 września.

Informowaliśmy również o trwającym na Ursynowie konflikcie o targowisko "Na dołku":

kz/r

Maciej Mazur o początku handlu "Na Dołku"Tomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl, ursynow.org.pl
wideo 2/3