"Nie wyrzucajcie nas na bruk". Protest w czasie nabożeństwa

Warszawa

TVN24Lokatorzy kontra wspólnota protestancka

Pięć rodzin musi się wyprowadzić z kamienicy przy ul. Kredytowej 4, należącej do wspólnoty protestanckiej, która chce w niej stworzyć centrum religijne. Lokatorzy protestowali dzisiaj w czasie nabożeństwa wspólnoty. Wsparł ich m.in. Piotr Ikonowicz.

Sprawę śledzi Małgorzata Telmińska, reporterka TVN24. Lokatorzy kamienicy przy Kredytowej 4, która należy do parafii ewangelicko-augsburskiej św. Trójcy, dostali wypowiedzenia najmu. W niedzielę protestowali w czasie nabożeństwa przy pl. Małachowskiego 1. Towarzyszyli im przedstawiciele obrońców praw lokatorów.

- Mieszkam tu od 1958 roku. Rodzice otrzymali te mieszkanie wtedy tzw. kwaterunkowe. Żaden pastor wcześniej nie sprzeciwiał się temu, że tutaj mieszkamy. Mam teraz 72 lata, dokąd mam teraz pójść? Kto mi da kredyt na mieszkanie? Zresztą, kiedy bym go spłaciła? - mówił drżącym głosem jedna z mieszkanek kamienicy.

"Wybieg prawny"

Protestujących wsparli aktywiści, m.in. Piotr Ikonowicz, lider Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, który często pojawia się w czasie eksmisji lokatorskich.

- Kościół złożył lokatorom kamienicy wymówienie w trybie trzyletnim, używając takiego wybiegu prawnego, żeby on jako osoba prawna lub jego krewni mogli w nim zamieszkać. Otóż kościół nie może zamieszkać i jego krewni też. Ten przepis stworzony jest dla lokatorów, osób fizycznych, a nie dla instytucji i osób prawnych prawnych - tłumaczył Ikonowicz.

Jak ustaliła reporterka TVN24, lokatorzy, którzy przydziały na mieszkania otrzymali jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku muszą się wyprowadzić do 2019 roku, bo parafia chce w budynku zorganizować centrum religijne. - To należący do parafii budynek, do którego ma prawo własności. Tak twierdzą przedstawiciele parafii - powiedziała Małgorzata Telmińska.

Parafia: chcieliśmy dialogu

Przedstawiciele parafii i rady parafialnej twierdzą, że próbowali nawiązać kontakt i dialog z mieszkańcami kamienicy, ale bez zadowalającego efektu.

- Zdajemy sobie sprawę, że dla każdego jest to trudny moment, kiedy należy opuścić mieszkanie, które zajmowali przez wiele lat. Ale parafia ma też prawo realizować swoje cele, do których została powołana i do tych celów potrzebuje odpowiednich pomieszczeń - tłumaczył Andrzej Weigle, wiceprezes rady parafialnej.

Z mieszkań musi się wyprowadzić pięć rodzin. Parafia chce w budynku przeprowadzić remont. Po nim wrócą tylko osoby związane z parafią. Na znalezienie nowych mieszkań inni lokatorzy dostali trzy lata.

Małgorzata Telmińska /skw/sk