"Nie wierzę, że warszawiacy dadzą się nabrać na Jarosława Kaczyńskiego"

Warszawa

Trzaskowski o porównaniach do KomorowskiegoTVN24
wideo 2/3

Zdaję sobie sprawę ze stawki tych wyborów. Wierzę, że je wygram, bo nie wierzę, że warszawiacy po raz trzeci dadzą się nabrać na Jarosława Kaczyńskiego - powiedział w "Faktach po Faktach" Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy.

Według sondażu przeprowadzonego dla "Faktów" TVN i TVN24 przez Kantar Millward Brown SA w pierwszej turze wyborów na prezydenta Warszawy najwięcej głosów zdobyłby Rafał Trzaskowski (37 proc.), a kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki zająłby drugie miejsce (33 proc.). Według badania doszłoby później do bezpośredniego starcia obu kandydatów, w którym wygrałby kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Rafał Trzaskowski powiedział w "Faktach po Faktach", że od samego początku wiedział, że różnica między nim a Patrykiem Jakim będzie niewielka. - Jeszcze parę miesięcy temu mówiłem, że będą bliskie sondaże, że trzeba bardzo ciężko pracować i że wszystko rozstrzygnie się w ostatniej chwili - dodał.

Zaznaczył, że "to będą trudne wybory i trzeba będzie przekonywać każdą warszawiankę i każdego warszawiaka do samego końca". Podkreślił, że każdy sondaż powinien mobilizować do pracy.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej pytany, czy starcie wyborcze Andrzeja Dudy z Bronisławem Komorowskim z 2015 roku nie jest dla niego obciążeniem, powiedział, że słyszy porównania do Komorowskiego codziennie, ale - jak zaznaczył - nie są one uprawnione.

- Wiemy, że walka będzie bardzo wyrównana. Wierzę, że te wybory wygram, bo nie wierzę, że warszawiacy po raz trzeci dadzą się nabrać na Jarosława Kaczyńskiego. Chcieli wybrać Beatę Szydło, wybierali Jarosława Kaczyńskiego, chcieli wybrać Andrzeja Dudę wybrali Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził.

- Zdaję sobie sprawę ze stawki tych wyborów. Ten pierwszy krok wykonamy w Warszawie, wygramy te wybory, a później wygramy wybory parlamentarne i rozliczymy PiS z niszczenia konstytucji i z wyprowadzania nas na margines Europy - podkreślił Trzaskowski.

Akcja "Otwarte drzwi dla Warszawy"

Trzaskowski mówił w "Faktach po Faktach" o kampanii wyborczej. We wtorek zainaugurował akcję "Otwarte drzwi dla Warszawy", w ramach której on sam oraz kandydaci na radnych Koalicji Obywatelskiej będą odwiedzać w domach mieszkańców stolicy i zachęcać ich do oddania na nich głosu.

- Często nie było ludzi w domu, kilka osób nie chciało wpuścić kamer, które nam towarzyszyły, ale większość chciała rozmawiać - opowiadał o pierwszym dniu akcji.

Wspomniał również o inicjatywie "18 dzielnic – jedna Warszawa", w ramach, której chce rozmawiać o problemach dzielnicowych. - Często warszawiacy, kiedy się z nimi rozmawia, mówią o problemach lokalnych, nie tylko o problemach całej Warszawy. W Rembertowie mówią o utwardzeniu ulic, na Ursynowie mówią o edukacji, a na przykład na Pradze Południe mówią, żeby podłączyć domy do sieci ciepłowniczej - wymieniał.

Pytany, czy zdarzają mu się rozmowy z wyborcami kontrkandydatów, na przykład Patryka Jakiego, powiedział, że bywają trudne sytuacje.

Podkreślił jednak, że czuje satysfakcję, jeżeli kogoś, kto nie jest do niego najlepiej nastawiony, "uda się przekonać, żeby poszedł na wybory".

Plan na rozwiązanie problemów komunikacyjnych

Trzaskowski zapowiedział, że w środę przedstawi program "Stolica lepszej komunikacji". - Chcemy pokazać całościowy plan rozwiązania problemu komunikacyjnego - dodał.

Jak mówił, w planach jest budowa nowych linii metra oraz linii tramwajowych.

Powiedział, że najpierw trzeba dokończyć budowę drugiej linii, a w w kolejnej kadencji starać się zacząć budowę trzeciej.

Trzaskowski: chciałbym współpracować ze wszystkimi

Trzaskowski pytany, czy byłby w stanie w drugiej turze zaproponować stanowisko wiceprezydenta Janowi Śpiewakowi (kandydat komitetu Wygra Warszawa - red.), odpowiedział: - Ja będę rozmawiał z każdym.

- Tutaj nie chodzi o to, żeby rozdawać stanowiska, tylko, żeby proponować współpracę. Jan Śpiewak próbuje się dystansować zarówno do PiS-u, jak i Platformy Obywatelskiej, natomiast ja bym chciał współpracować absolutnie ze wszystkimi, przede wszystkim ruchami miejskimi, które dalej funkcjonują w Warszawie, nie są polityczne - tłumaczył.

Dodał, że jest również gotowy do współpracy z radnymi PiS-u.

js//kg