Nie tylko metro. Wyłudzili też pieniądze od dolnośląskich szpitali

Warszawa

tvnwarszawa.plSprawę oszustwa bada prokuratura

Ofiarą oszusta, który wyłudził od Metra Warszawskiego ponad 560 tys. zł, mogły paść też dwa szpitale z Dolnego Śląska. Sprawę bada prokuratura.

Z zawiadomienia metra wynika, że w lipcu osoba podszywająca się pod firmę Impel (sprzątającą metro) wyłudziła 560 tys. zł jako zapłatę za rzekome sprzątanie. Jak to zrobiła? - Oszustwo ujawniono w sierpniu, kiedy firma sprzątająca zwróciła się do metra z monitem dotyczącym zaległej płatności - powiedział rzecznik prokuratury okręgowej, w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura. - Prokuratura zwolni bank z tajemnicy bankowej, ustali osobę, na którą rachunek był zarejestrowany i będziemy podejmować czynności mające na celu ustalenie sprawcy lub sprawców – dodał prokurator.

Szpitale też zapłaciły oszustowi

Okazuje się, że w podobny sposób wyłudzono kilka miesięcy wcześniej pieniądze od szpitali na Dolnym Śląsku. - Pierwszy sygnał dostaliśmy od jednego z wrocławskich szpitali już w czerwcu, a sprawa wyszła na jaw, gdy placówka zwlekała z płatnościami. Zadzwoniliśmy więc do szpitala, ale jego pracownicy powiedzieli nam, że przecież wpłacili pieniądze na nasze nowe konto - opisuje Katarzyna Marszałek z Grupy Impel.

Po sprawdzeniu dokumentów, które dostał szpital, Impel doszedł do wniosku, że zarówno ich pismo jak i podpisy zostały sfałszowane.

- Od razu powiadomiliśmy bank, w którym oszust założył konto, a przed potencjalnym zagrożeniem ostrzegliśmy też innych klientów. Wtedy zgłosił się do nas szpital z Bolesławca - dodaje Marszałek. O tym, ile pieniędzy zostało wyłudzonych od szpitali z Dolnego Śląska, Marszałek nie chce informować.

- Nie chcemy też spekulować, czy to np. nasi starzy pracownicy. Przekazaliśmy sprawę prokuraturze we Wrocławiu, a teraz w Warszawie. Mam nadzieję, że wyjaśnią, co tak naprawdę się stało - mówi przedstawicielka firmy.

Oszustwa powiązane

Wrocławska prokuratura potwierdza, że od połowy czerwca prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Według śledczych, ktoś podszywa się pod firmę Impel. Wysyła jej kontrahentom fax z informacją o zmianie konta i prośbą o wpłatach na nowy numer.

- Śledztwo ma charakter rozwojowy. Wszystko wskazuje na to, że jest powiązanie między tymi doniesieniami a przestępstwem dotyczącym warszawskiego metra - przyznaje Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury okręgowej. - Trudno określić, jaka jest skala procederu. Takich sytuacji może być więcej - przyznaje.

asna//par,ec

Sprawę oszustwa w metrze bada prokuratura
TVN24

O SPRAWIE CZYTAJ TEŻ NA TVN24.PL