Nie stać ich na Nowy Świat. Protestują

Warszawa

Maciej Wężyk / tvnwarszawa.plSpacer rozpocznie się na rogu Al. Jerozolimskich i Nowego Światu

Przeciwko wysokim czynszom na Nowym Świecie zbuntowała się część przedsiębiorców. Chcą zmniejszenia stawek. - To już nie jest handlowa ulica, więc nie generuje odpowiednich obrotów - argumentuje kilkunastu z nich.

Prowadzenie lokalu przy najbardziej reprezentacyjnej ulicy w Warszawie wiąże się ze sporymi kosztami. Według części przedsiębiorców - ze zbyt dużymi. Średnio, miesięcznie za mkw trzeba zapłacić ponad 183 zł - najwięcej w całej stolicy - wynika z raportu Cushman & Wakefield datowanym na marzec tego roku.

Dla porównania: na Starym Mieście średnia stawka czynszowa wynosi 151,09 zł, a w centrum 139,6. Zdaniem autorów raportu, opłata za metr kwadratowy na Nowym Świecie jest tym mniejsza, im większy jest lokal, a rozbieżność jest duża od 50 do nawet 500 zł.

Firma wzięła pod lupę oferty zarówno prywatne, jak i miejskie.

"Stawka krocząca"

Część przedsiębiorców, którzy wynajmują lokale od dzielnicy na Nowym Świecie, mówi: czynsze są zbyt wysokie, a w konsekwencji mogą prowadzić do zamknięcie działalności. – W tym momencie za metr kwadratowy płacę 180 zł, przy takiej stawce mogę prowadzić działalność. Ale po Euro 2012 mam płacić już 240 – wylicza Piotr Waniek z baru sushi przy Nowym Świecie 61.

Wzrost opłat to skutek negocjacji, które w latach 2009/10 dzielnica prowadziła z najemcami. Wtedy obie strony zgodziły się na tzw. stawkę kroczącą, czyli stopniową podwyżkę mniej więcej co pół roku. Część najemców twierdzi, że wtedy nie mieli wyjścia - umowę musieli podpisać, a teraz dorzucają jeszcze problemy związane z kryzysem gospodarczym.

- To są przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą odzieży, biżuterii, ale też np. księgarnia – mówiła podczas środowej sesji rady dzielnicy Lidia Kula, wiceprzewodnicza rady dzielnicy z ramienia SLD. - Są często na granicy wytrzymania. Dlatego proponujemy renegocjacje stawek za wynajem - dodaje.

"Klienci wolą galerie"

- Poza tym Nowy Świat już nie jest ulicą handlową, nie generuje odpowiednich obrotów. Teraz klienci wybierają galerie handlowe - tłumaczyła Barbara Karaszkiewicz z Nowego Światu 33.

Śródmiejscy urzędnicy nie wykluczają, że Zakład Gospodarowania Nieruchomościami będzie stawki najmu renegocjował. Indywidualnymi przypadkami przedsiębiorców, którzy twierdzą, że czynsze są zbyt wysokie, zajmie się też dzielnicowa komisja do spraw lokali.

Ale zdaniem urzędu są oni w lepszej sytuacji niż nowi najemcy. - Żaden ze starych najemców na Trakcie Królewskim nie ma średniej stawki większej niż 250 zł za mkw, a wszyscy nowi najemcy z konkursów dawnych i nowych mają stawki na poziomie 350-400 zł. – mówi Urszula Majewska, rzecznik dzielnicy. Dla przykładu pokazuje też ostatnie oferty konkursowe.

I tak na przykład za lokal przy Nowym Świecie 36 na parterze z wejściem od ulicy jeden z oferentów zaproponował 397 za mkw. Z kolei za podobny lokal, przy Nowym Świecie 44 za mkw. padła oferta 399 zł.

- Jaki obrót trzeba byłoby mieć w ok. 70 mkw lokalu przy takim czynszu, żeby zarobić? - pytał na sesji Jerzy Budzyn z SLD.

– My nie jesteśmy w sytuacji prywatnego właściciela, który może powiedzieć dowolnie oferentowi "nie". Nas obowiązują konkretne akty prawne - odpowiadał Piotr Królikiewicz, wiceburmistrz dzielnicy. - Jeżeli ktoś oferuje najwyższą stawkę i ma prawidłowy wniosek, to nie ma możliwości, żeby go odrzucić - dodał.

ran/par/mz