Nie nagradzać, negocjować. Piszą do prezydent w sprawie roszczeń

Warszawa

tvnwarszawa.plBudowa przy Podwalu wre

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze odpowiada na dzisiejsze postanowienie wojewody mazowieckiego, który uchylił decyzję Hanny Gronkiewicz-Waltz wstrzymującą pozwolenie na budowę biurowca przy Podwalu. Proponuje, by ratusz zaczął twarde negocjacje z inwestorem, który skupuje roszczenia w całym mieście.

Miasto Jest Nasze - wcześniej inicjatywa, a od wczoraj już formalnie stowarzyszenie - od początku angażowało się w spór z deweloperem budującym obok pl. Zamkowego. Prezes spółki Senatorska Investment Maciej Marcinkowski jest - według stowarzyszenia - "znanym handlarzem roszczeń do gruntów położonych w samym centrum miasta, specjalizującym się w skupywaniu działek i nieruchomości o bardzo kontrowersyjnym charakterze - stanowiących istotny element tkanki miejskiej, przestrzeni publicznej, czy wręcz instytucji użyteczności publicznej. Jego działania zmierzają do likwidacji Ogrodu Jordanowskiego na ulicy Szarej i - jak wszystko na to wskazuje - gimnazjum na ulicy Twardej".

Zobacz cały list.

"Negocjujcie, zamiast oddawać"

Stowarzyszenie przypomina też sprawę, o której pisała "Gazeta Wyborcza": "21 listopada dyrektor miejskiego Biura Gospodarowania Nieruchomościami Marcin Bajko poinformował, że Urząd Miasta planuje sprzedać panu Marcinkowskiemu w trybie bezprzetargowym około tysiąca metrów kwadratowych położonych na placu Defilad za niespełna 5 milionów złotych. Umożliwi to budowę wieżowca o wysokości nawet 220 metrów".

Chodzi o działki, które nie są samodzielne. Dopiero scalone z działką, która ma należeć do Marcinkowskiego mogą - zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – pozwolić na budowę wieżowca.

Stowarzyszenie proponuje, by, zamiast "nagradzać" inwestora działkami koło PKiN, stanąć z nim do twardych negocjacji. Inwestor miałby zgodzić się na zmianę projektu budynku powstającego przy Podwalu. W zamian za działki przy Pałacu Kultury miałby też oddać miastu działkę, na której stoi gmach gimnazjum przy Twardej.

Działanie na szkodę miasta

"Sprzedaż działki na placu Defilad w trybie bezprzetargowym panu Marcinkowskiemu jest działaniem na szkodę interesów miasta i warszawiaków. Mamy nadzieję, że rozważy Pani naszą propozycję, która umożliwia w prosty sposób rozwiązanie tych palących problemów" - kończy swój list stowarzyszenie.

- Nie znamy jeszcze tego listu, ale z pewnością odniesiemy się do tej propozycji - mówi rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Do sprawy będziemy wracać.

Tymczasem prace przy Senatorskiej idą pełną parą:

Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
Prace mogą być kontynuowane | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

Czytaj też o decyzji wojewody.

roody/mz