Nie ma zgody na miasteczko namiotowe. Rolnikom grożą kary

Warszawa

TVN24Sławomir Izdebski zapowiada mszę pod kancelarią

Warszawski Zarząd Dróg Miejskich nie wydał zgody na rozbicie przez rolników miasteczka namiotowego pod Kancelarią Premiera. – Nie otrzymaliśmy wszystkich niezbędnych dokumentów – tłumaczą urzędnicy. Jeśli protestujący rozbiją miasteczko, muszą liczyć się z dużymi karami.

By rozstawić miasteczko namiotowe, niezbędna jest zgoda ZDM-u na zajęcie terenu. Rolnicy takiej zgody nie uzyskali.

- Dostaliśmy wniosek o zajęcie pasa od jednego związku faksem. Odpisaliśmy im, że do wydania takiej zgody potrzebnych jest więcej dokumentów, m.in.: projekt organizacji ruchu. Jednak nic takiego nie otrzymaliśmy, dlatego zgody na miasteczko nie ma – tłumaczy Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM-u.

Jeśli miasteczko powstanie, będzie więc ono nielegalne. Rolnicy będą musieli liczyć się z karami.

- Tak jak w podobnych przypadkach, zostaną sfotografowane i sfilmowane te miejsca, a potem wyliczona ewentualna kara - zapowiedziała we wtorek Ewa Gawor, szefowa biura bezpieczeństwa w ratuszu.

Jak wysokie będą opłaty?

– To 2 zł za metr kwadratowy razy ilość zajmowanej powierzchni, razy liczba dni, kiedy pas drogi jest zajmowany. Tę stawkę mnożymy jeszcze razy 10 – wylicza Gałecka.

Będzie msza pod kancelarią?

Szef rolniczego OPZZ, Sławomir Izdebski nie jest jeszcze pewny, czy protestujący rozbiją miasteczko namiotowe przed kancelarią.

- Oczywiście jeśli dojdziemy do porozumienia z rządem, miasteczka nie będzie. W innym przypadku namioty zostaną rozbite - mówi Izdebski.

Jeśli zaś rolnicy nie porozumieją się z rządem, w piątek pod kancelarią premiera ma zostać odprawiona msza święta. - Pierwszy raz w historii. Cała Europa to zobaczy - zapowiada szef rolniczego OPZZ.

Manifestacja rolników

W czwartek w Warszawie mają odbyć się dwie manifestacje rolników z "Solidarności" i OPZZ. Ratusz informuje, że mogą wystąpić utrudnienia w ruchu m.in. w Al. Ujazdowskich przed kancelarią premiera.

jb/lulu