Nie dron, a awionetka latała nad Lotniskiem Chopina. Pilot przesłuchany

Warszawa

ShutterstockLotnisko Chopina (zdjęcie ilustracyjne)

To awionetka, a nie dron, zakłóciła we wtorkowy wieczór starty i lądowania na Lotnisku Chopina. Policja przesłuchała już jej pilota. Sprawą zajmie się prokuratura.

We wtorek po godzinie 22 policja poinformowała o dronie, który wleciał na teren Okęcia. Dziś okazało się, że nad płytą lotniska krążyła jednak awionetka.

- Wczoraj otrzymaliśmy zgłoszenie od dyrektora Biura Operacji Bezpieczeństwa Lotniczego o podejrzeniu stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa wykonywanych operacji lotniczych na terenie Lotniska Chopina w Warszawie przez pilota samolotu - wyjaśnia Justyna Gwiazda-Waś z Komisariatu Portu Lotniczego Warszawa Okęcie.

Policjanci dowiedzieli się, że samolot wylądował na lotnisku na Bemowie. - 40-letni pilot dobrowolnie zgłosił się na przesłuchanie - dodaje Gwiazda-Waś.

Sprawą zajmie się teraz prokuratura. - Jesteśmy w trakcie weryfikowania, czy miał pozwolenie na wykonywanie lotów i poruszanie się nad płytą lotniska - zaznacza Gwiazda-Waś.

Głośnym przypadkiem, który opisywaliśmy na portalu tvnwarszawa.pl, było "spotkanie" załogi podchodzącego do lądowania pasażerskiego samolotu Lufthansy z dronem nad Piasecznem:

O utrudnieniach mówi rzecznik lotniskaTVN24
wideo 2/3

kk/mś