"Nie" dla powrotu czterech śpiących

Warszawa

fot. Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl

Kombatanci protestują przeciw powrotowi pomnika Braterstwa Broni, który został tymczasowo rozebrany w związku z budową II linii metra. Apelują o podpisanie petycji, która ma trafić do stołecznych radnych.

- Ten pomnik komunistycznej propagandy, sprzeczny z historyczną rzeczywistością,jest dla Polaków symbolem serwilizmu i hańby - tym bardziej niemożliwym do zaakceptowania, że obrażającym pamięć i godność żołnierzy AK, WiN i NSZ zamęczonych w katowniach i więzieniach NKWD i UB znajdujących się w czasach stalinowskiego reżimu w najbliższej okolicy dotychczasowej lokalizacji pomnika – piszą inicjatorzy akcji w petycji skierowanej do rady Warszawy.

Kombatanci przeciw pomnikowi

Pod wnioskiem podpisany jest Hubert Kossowski reprezentujący Fundację "Wolność i Demokracja". Jednak inicjatorami akcji są środowiska kombatanckie, takie jak Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, czy Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Petycję można znaleźć na stronie petycje.pl.

Inicjatorzy petycji proponują, by pomnik trafił albo do magazynu, albo do skansenu komunistycznych rzeźb w Kozłówce.

Relikt przeszłości

Pomnik Braterstwa Broni, zwany potocznie pomnikiem czterech śpiących, został odsłonięty w 1945 roku. Przez wielu jest uznawany za relikt przeszłości, który powinien zostać usunięty z przestrzeni publicznej. Dyskusja na temat jego ewentualnego usunięcia miała miejsce już kilkukrotnie, ostatnio - przy decyzji o zmienia jego lokalizacji.

Rozbiórka w 2011 roku miała jednak charakter tymczasowy i była związana z budową II linii metra. Pomnik, po renowacji, ma powrócić w okolice placu Wileńskiego.

mjc/par