"Nie" dla mostu. "Tak" dla tunelu. Sojusz Rembertowa i Żoliborza

Warszawa

Piotr Bakalarski / tvnwarszawa.plMieszkańcy Rembertowa na sesji Rady Miasta

Międzydzielnicowy sojusz zawiązał się na czwartkowej sesji Rady Warszawy. Pojawili się na niej mieszkańcy Rembertowa, którzy żądają budowy tunelu pod torami w swojej dzielnicy. Proponują, żeby miasto sfinansowało go z pieniędzy zaoszczędzonych na budowie mostu Krasińskiego, który budzi sprzeciw na Żoliborzu.

Chodzi o tunel w osi ulic Marsa i Chruściela "Montera". - Walczymy o tunel w Rembertowie, bo mamy straszne korki, niebezpieczną sytuację na przejeździe kolejowym. Nie mamy jak dojechać z dzielnicy do centrum miasta. Chcemy swobodnie przedostawać się z jednej strony dzielnicy na drugą, dojechać do szpitala, szkoły czy kościoła - mówił Robert Twardowski ze stowarzyszenia Rembertów Bezpośrednio. - Jeśli mieszkańcy Żoliborza nie chcą mostu, przeznaczmy pieniądze na tunel. Potrzebujemy 20-30 mln zł, żeby tę inwestycję sfinansować – zaproponował.

- Czekamy na ten tunel 30 lat, miasto mówi, że nie ma pieniędzy, więc my te pieniądze znaleźliśmy – wtórowała mu inna mieszkanka Rembertowa.

Happening i podpisy

Propozycji przyklasnęli mieszkańcy Żoliborza, którzy przyszli zaprotestować przeciwko budowie trasy mostu Krasińskiego. Dla żoliborzan to przykład jednej z wielu inwestycji, które uważają za istotniejsze dla miasta niż niechciana przez nich przeprawa. Dlatego przynieśli wielki transparent "Nie dla mostu Krasińskiego, tak dla metra warszawskiego".

W czerwcu mieszkańcy Rembertowa wyposażeni w łopaty i kilofy zorganizowali happening, na którym "zainaugurowali" budowę tunelu. Ruszyła też akcja zbierania podpisów z poparciem dla jak najszybszej realizacji tej inwestycji.

Miasto nie mówi "nie"

Do sprawy odnieśli się też przedstawiciele ratusza. - Chcemy realizować tę inwestycję, jesteśmy na etapie dogadywania szczegółów: podziału kosztów i harmonogramu prac, ale na drodze może nam stanąć rychła zmiana zarządu PKP. Dlatego na razie wstrzymaliśmy się z decyzjami i ta pozycja nie mogła wejść do Wieloletniej Prognozy Finansowej – tłumaczył Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu miasta i zapowiedział, że jeśli nowe władze państwowego holdingu podtrzymają zainteresowanie inwestycją, to temat wróci "na tapetę".

Chęć budowy tunelu potwierdziła także Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale przy finansowym udziale PKP. – Trudno, żebyśmy sami ponieśli ten ciężar – skomentowała występująca przed radnymi prezydent stolicy. Według wstępnych ustaleń, koszty miałyby się rozłożyć między miasto a kolej po połowie.

Mieszkańcy chcą tunelu pod torami
tvnwarszawa.pl

bako/sk