Nie chcą zmian na Stryjeńskich. Ich petycja trafi do kosza

Warszawa

ZDMProjekt zmian na Stryjeńskich

Mieszkańcy Ursynowa domagają się przerwania realizacji projektu zmian na Stryjeńskich. Wyślą do miasta petycję, która prawdopodobnie... trafi do kosza. - Projekt musi być zrealizowany w tym roku - tłumaczą urzędnicy. Ale proponują też mediacje.

"Bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe na ul. Stryjeńskich" zwyciężyły ubiegłorocznej edycji budżetu partycypacyjnego. Oprócz ścieżki rowerowej, projekt zakładał ujednolicenie ulicy - z dwóch do jednego pasa w każdą stronę, na całej długości.

W styczniu Zarząd Dróg Miejskich zaprezentował wstępny projekt, a wśród mieszkańców zrobiło się gorąco. Ich zdaniem, po zabraniu pasa, ulica zakorkuje się na dobre. Duże obawy budzi również likwidacją miejsc postojowych oraz budowanie ścieżki rowerowej przez parking. Lokalne stowarzyszenie Projekt Ursynów żąda wstrzymania inwestycji i zbiera podpisy pod petycją, która trafi do ZDM-u oraz Centrum Komunikacji Społecznej.

"Najpierw obwodnica"

Mieszkańcy dzielnicy oczekują poprawek w projekcie. Woleliby też, by jego realizację odłożyć w czasie. - Wszelkie zmiany, które ograniczą przepustowość ul. Stryjeńskich, będącej jedną z trzech największych arterii Ursynowa na osi Północ-Południe, są niedopuszczalne przed zakończeniem budowy Południowej Obwodnicy Warszawy - tłumaczy Kamil Orzeł z Projektu Ursynów.

Ich zdaniem, proponowane zmiany wcale nie poprawią bezpieczeństwa. Powołują się przy tym na holenderskie badania.

- Mieszanie ruchu rowerowego z pozostałym może być rozwiązaniem bezpieczniejszym niż wyznaczanie pasa dla rowerów – czytamy w petycji. - Pas dla rowerów może tworzyć złudne poczucie bezpieczeństwa i sprawiać, że samochody będą jeździły szybciej. W badanych przypadkach liczba wypadków, w wyniku których rowerzyści odnieśli obrażenia, podwoiła się - przestrzegają.

Sprzeciwiają się również wykorzystaniu parkingu jako ścieżki rowerowej. - Istnieje duże ryzyko sytuacji, w której osoba wyjeżdżająca lub wjeżdżająca na miejsca parkingowe, nie zauważy nadjeżdżającego rowerzysty - tłumaczą.

Petycja do kosza, strony do rozmów

Projekt jest w tej chwili na etapie opiniowania, m.in. przez policję i inżyniera ruchu. Urzędnicy twierdzą, że już wprowadzili w nim zmiany zgodnie ze wskazówkami mieszkańców.

- W nowej koncepcji zaproponujemy wprowadzenie pasa rozbiegowego za skrzyżowaniem z ul. Jaworową, wyznaczenie dodatkowego przejścia dla pieszych w rejonie ul. Jaworowej, poszerzenie chodników przy przejściach dla pieszych w rejonie ul. Kazury – wylicza Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich. - Zrezygnujemy z prowadzenia ciągu rowerowego przez parkingi - dodaje.

Jego zdaniem, zamieszanie wynika z niewystarczającej informacji. - Mamy świadomość, jak duże emocje i wątpliwości budzi ten projekt wśród niektórych mieszkańców. Wspólnie z urzędem dzielnicy przeprowadzimy akcję informacyjną, ale zgodnie z informacjami Centrum Komunikacji Społecznej, nie ma już możliwości wstrzymania realizacji projektu – zaznacza.

Urzędnicy nie ustalili jeszcze daty spotkania, do tematu wrócą po świętach.

Zobacz także: Rowerowy absurd na Pradze Południe

38 przejść na kilometrze ścieżki
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

kz/r