Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Nie będzie kary za "Precz z Komuną"

Warszawa


Komisja Ligi Ekstraklasy SA umorzyła postępowanie przeciwko Polonii Warszawa, której kibice na niedzielnym meczu ze Śląskiem przepędzili z trybun ochronę i nie pozwolili jej ściągnąć flagi "Precz z Komuną".

Odpowiedzialność za sytuację komisja zrzuca na Andrzeja Szczepańskiego, delegata PZPN, a w latach 80-tych działacza PZPR, który chciał ściągnięcia flagi.

Komisja Ligi po rozpatrzeniu dzisiaj sytuacji z niedzielnego spotkania Polonii ze Śląskiem Wrocław postanowiła umorzyć postępowanie przeciwko klubowi, argumentując, że cała sytuacja była wynikiem błędnej decyzji delegata, którą Klub musiał wykonywać. Kwestia nałożenia kary za symbol "Precz z komuną" nie została nawet rozpatrzona jako bezpodstawna - pisze Polonia na swoim profilu facebookowym. Powtórka z derbów Informację potwierdził nam rzecznik Ekstraklasy SA, Adrian Skubis, ale nie chciał podać powodów decyzji Komisji.

- Nasz klub wykonywał tylko decyzję delegata - mówi tvn24.pl Jakub Krupa, rzecznik Czarnych Koszul, odnosząc się do wysłania na trybunę "Kamienną" ochroniarzy. Ci podeszli na ok. 10 metrów do flagi, ale spotkali się z oporem kibiców. Zostali przepędzeni poza bramę. Wycofując się użyli gazu. Cztery osoby z pierwszych rzędów w przerwie potrzebowało pomocy lekarzy. W raporcie pomeczowym, pod którym podpisał się delegat - jak mówił Krupa - "było wiele nieścisłości". Fani Czarnych Koszul flagę wywiesili też na meczu derbowym z Legią i już wtedy Komisja Ligi zdecydowała o niekaraniu Polonii. Trzeba kalkulować

Polonia wystąpiła do PZPN o wyjaśnienie sytuacji. Cały czas nie dostała oficjalnej odpowiedzi. - Flaga powinna zostać zdjęta - mówi nam Przewodniczący Wydziału ds. Bezpieczeństwa PZPN, Andrzej Bińkowski. - Ale trzeba kalkulować, by nie zaogniać sytuacji - dodaje jednak. Trzyma się wersji, że wg prawa, nie można na stadionach prezentować symboli systemów totalitarnych, nawet przekreślonych. Zapytaliśmy go, czy Andrzej Szczepański dalej będzie pełnił funkcję delegata. - Zastanowię się - powiedział. Andrzej Szczepański ukończył Wyższą Szkołę Nauk Społecznych przy KC PZPR w Warszawie. Był etatowym działaczem partyjnym, w latach 1988-1989 przewodniczył Wojewódzkiej Radzie Narodowej w Słupsku. Potem zasiadał w Senacie z ramienia SLD.

Czytaj więcej na tvn24.pl

kcz/roody