Nie atak hakerów, ale ludzkie błędy mogły uziemić LOT

Warszawa

TVN24"To mógł być błąd ludzki"

Prawdopodobne jest, że LOT padł ofiarą nie ataku hakerów, ale błędów popełnionych przez zewnętrzną firmę, obsługującą systemy informatyczne narodowego przewoźnika – taką hipotezę stawiają specjaliści Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi w tej sprawie czynności sprawdzające.

Prawdopodobne jest, że LOT padł ofiarą nie ataku hakerów, ale błędów popełnionych przez zewnętrzną firmę, obsługującą systemy informatyczne narodowego przewoźnika – taką hipotezę stawiają specjaliści Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi w tej sprawie czynności sprawdzające.

Wstępny raport o przyczynach awarii, która uziemiła wszystkie maszyny LOT-u trafił już do warszawskiej prokuratury. Według zgodnej relacji dwóch niezależnych od siebie źródeł, specjaliści z ABW napisali w nim, że awaria niekoniecznie była skutkiem cyberataku.- Napisali, że równie prawdopodobny jest ludzki błąd popełniony przez zewnętrzną firmę, która zajmuje się systemami informatycznymi linii – mówi jeden z naszych rozmówców.

"Pierwszy atak hakerski w historii Polskich Linii Lotniczych"

Według naszych źródeł może chodzić o błąd systemu informatycznego. Stołeczna prokuratura prowadzi w tej sprawie czynności sprawdzające. Traktuje jako równoważne dwie hipotezy: o ataku hakerskim i o błędzie systemu informatycznego. Decyzja o tym, czy w tej sprawie zostanie wszczęte śledztwo, może zapaść w czwartek.- Celem postępowania sprawdzającego jest ustalenie, czy do awarii doszło na skutek umyślnego działania osób trzecich - czyli ataku na system teleinformatyczny, czy też błędu lub wady tego systemu - mówi portalowi tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Informacje skomentował nam rzecznik LOT Adrian Kubicki. -  Stan naszej wiedzy nie zmienił się. Prawdopodobnie była to ingerencja zewnętrzna. Trwa postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Zależy nam na tym, by ta sprawa została wyjaśniona jak najgłębiej, w każdym jej aspekcie - mówi.

Jak się dowiedzieliśmy, szef ABW generał Dariusz Łuczak ma być dziś pytany o tę sprawę przez posłów z sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Były minister infrastruktury Jerzy Polaczek złożył też interpelację dotyczącą cyberbezpieczeństwa narodowego przewoźnika lotniczego.

1400 pasażerów uziemionych

Do awarii doszło w niedzielę około godziny 17.30. Poinformował o tym sam przewoźnik w komunikacie. "Dzisiaj po południu LOT stał się przedmiotem ataku teleinformatycznego na naziemne systemy IT. W związku z tym nie możemy przygotować planów lotu a więc samoloty nie mogą wylecieć z Warszawy" – informował przewoźnik.

Jak się później okazało na loty czekało około 1400 pasażerów. Problemy zostały zażegnane dopiero po godzinie 20, jeszcze w niedzielę czyli utrudnienia trwały około 4 godzin.

Tak było w niedzielę na lotnisku Chopina:

"To pierwszy taki atak w historii LOT"
TVN24

Czytaj więcej na tvn24.pl

Robert Zieliński//rzw