NFZ dzieli pieniądze na przyszły rok. "Wszędzie będzie źle"

Warszawa

Marcin Gula, tvnwarszawa.plAdam Struzik o planie finansowym na 2014 rok

Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił plan finansowania leczenia w poszczególnych województwach. Kwoty nie napawają optymizmem. Władze Mazowsza alarmują: na leczenie pacjentów zabraknie nawet pół miliarda złotych.

Według wyliczeń centrali NFZ – jej mazowiecki oddział miałby otrzymać na 2014 rok prawie 8,8 mld złotych. W porównaniu z rokiem obecnym, to o 256 mln złotych mniej. Jeżeli doliczymy do tego rzeczywiste potrzeby finansowe województwa, to wychodzi kwota dwukrotnie wyższa. - Jest to plan finansowy bardzo krzywdzący dla województwa i nie do zaakceptowania. Według naszych ocen, oznacza to pół miliarda niedoboru jeśli chodzi o świadczenia w szpitalach. Zapowiada się sytuacja wręcz tragiczna - przyznał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Adam Struzik, marszałek Mazowsza. Departament zdrowia województwa przewiduje, że deficyt w finansowaniu opieki zdrowotnej przełoży się na mniejszą liczbę przyjętych pacjentów w szpitalach, hospicjach czy ośrodkach rehabilitacyjnych. Wiele usług medycznych może stać się trudno dostępnych- Wszędzie będzie źle, ale najgorzej będzie w szpitalach dziecięcych i psychiatrycznych - nie pozostawia złudzeń marszałek. Deficyt w finansowaniu służby zdrowia powoduje, że szpitale muszą wykonywać zabiegi ponad limit. Tylko od 2010 do 2012 roku nadwykonań uzbierało się na kwotę prawie 90 mln złotych. To przekłada się na zadłużenie placówek. W tej chwili dług mazowieckich lecznic wynosi ponad pół miliarda złotych.

23 szpitale do likwidacji? Czytaj więcej o długach mazowieckich lecznic.

Komornik w dziecięcym szpitalu. Czytaj więcej o problemach małych pacjentów.

W poniedziałek radni sejmiku Mazowsza skrytykowali plan przedstawiony przez NFZ. Władze Mazowsza będą lobbować, aby uruchomiono tzw. fundusz zapasowy, z którego zwiększono by dofinansowanie na leczenie.Centrala NFZ kwoty, które przyznaje poszczególnym województwom wylicza na podstawie algorytmów. Pod uwagę brane są między innymi: liczba jednostek rozliczeniowych udzielonych świadczeń oraz ich średnia cena ustalona przez NFZ czy obliczany jest wskaźnik ryzyka zdrowotnego. Zdaniem Struzika, powoduje to, że województwo musi płacić drugie janosikowe. - Jeśli chodzi o składki zdrowotne to ponad półtora miliarda złotych jest transferowane do innych województwa. Przecież to są pieniądze zebrane od naszych mieszkańców - denerwuje się marszałek. Jak dodaje Sejm nie poczuwa się do zmiany algorytmów. Bartłomiej Frymus - b.frymus@tvn.pl

O niedofinansowaniu służby zdrowia ma Mazowszu
Marcin Gula, tvnwarszawa.pl