Naprawili barierki na Gdańskim. "Czekają tylko na malowanie"

Warszawa

Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
Barierki już naprawione | Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl

Barierki na moście Gdańskim zostały naprawione. Początkowo Zarząd Dróg Miejskich informował, że to na razie prowizorka, a naprawy potrwają do końca tego tygodnia. Jednak prace udało się zakończyć szybciej - barierki trzeba tylko pomalować. W poniedziałek, przed nakręceniem finałowej sceny do bollywoodzkiego filmu "Kick", musiały zostać rozcięte.

Jak mówi nasz reporter, barierki przyspawano w poniedziałek po południu.

- Do końca tygodnia nasz konserwator docelowo naprawi barierki. Będzie trzeba część wymienić na nowe - mówił we wtorek rano Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. Po południu poinformował jednak, że balustrada została już zespawana i czeka na malowanie.

Jak mówił w poniedziałek Sobieraj, fakturę za naprawę dostanie producent filmu. Na razie nie wiadomo, na jaką kwotę będzie opiewać.

Finałowa scena filmu

W wielkanocny poniedziałek bollywoodzka ekipa filmowa, która od ponad tygodnia kręci ujęcia w stolicy, na prawie cały dzień zablokowała ruch na moście Gdańskim. Wszystko przez nagranie finałowej sceny do filmu "Kick"czyli zrzucenie do Wisły autobusu double decker.

Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik, bo w tym przypadku nie było mowy o dublu.

Przed rozpoczęciem zdjęć rozcięto barierki na moście. Zastąpiono je atrapami, które zostały w łatwy sposób przerwane przez autobus.

Akcja wyławiania pojazdu z wody trwała kilka godzin.

Tak zrzucili autobus do rzeki

Autobus wpadł do Wisły
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

su/roody//wp/b