Namiot jak Koloseum stanie przy Grochowskiej

Warszawa

Namiot stał kiedyś na dziedzińcu Zamku Królewskiego | TVN24
Z namiotu korzystali dyplomaci | TVN24
Namiot stał kiedyś na dziedzińcu Zamku Królewskiego | TVN24
Z namiotu korzystali dyplomaci | TVN24
Namiot stał kiedyś na dziedzińcu Zamku Królewskiego | TVN24
Z namiotu korzystali dyplomaci | TVN24

Kupiony za niemal trzy miliony, użyty dwa razy, kilka lat przeleżał w magazynie. W 2012 roku ma powrócić na Pradze Południe. Mowa o szklanym namiocie, który będzie tymczasową salą koncertową Sinfonii Varsovii, stołecznej orkiestry - wybitnej, ale ciągle bezdomnej.

Okazały namiot zakupiło MSZ w 2005 roku z myślą o obradach Rady Europy, które odbywaly się wówczas w Warszawie. O przyszłości Starego Kontynentu debatowało w nim kilkudziesięciu dyplomatów. Wydanie ponad 2,8 mln zł na tymczasową konstrukcję spotkało się ze sporą krytyką.

Potem pod dachem namiotu odbył się jeszcze cykl Muzyczne Ogrody i na tym pomysły na jego wykorzystanie się skończyły. Konstrukcja została złożona i trafiła do magazynu policyjnego pod stolicą. Tam przebywa do dziś. Policja przekazała ją miastu jako darowiznę. W połowie roku pojawił się pomysł, aby namiot przejęła Sinfonia Varsovia, która wciąż nie doczekała się własnej sali koncertowej. Dyrektor orkiestry Janusz Marynowski przystał na propozycję ratusza, choć nie wiedział w jakim stanie jest prezent.

Namiot jak Koloseum

- Tę konstrukcję można nazwać namiotem wyłącznie w dużym uogólnieniu. W rzeczywistości jest to ogromna konstrukcja, przypominająca nieco Koloseum, która pomieści 600 widzów i scenę dla dużej orkiestry - zaznacza Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. Pawilon ma szklane ściany i dach z tworzywa sztucznego. Maszty, które go podtrzymują znajdują się na zewnątrz, dlatego całość powierzchni (995 metrów kwadratowych) oddana zostanie muzykom i publiczności. Podobnym namiotem dysponują np. filharmonicy berlińscy.

Są pieniądze w budżecie

W budżecie na 2012 rok wygospodarowano dokładnie 3 184 793 zł na "posadowienie konstrukcji namiotu wraz z zagospodarowaniem terenu". Zadanie zrealizuje Zarząd Mienia m.st. Warszawy. Dlaczego rozostawienie obiektu jest droższe niż jego zbudowanie od podstaw?

- Kwota obejmuje wykonanie projektu budowlanego, przygotowanie dokumentów niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę, inwentaryzację elementów z demontażu wraz z oceną ich stanu, zakup nowych, przetransportowanie z Iwicznej koło Piaseczna, posadowienie konstrukcji wraz z zagospodarowaniem terenu i wyposażeniem technicznym obiektu - wylicza Milczarczyk.

Montaż ruszy wiosną

Większość prac przygotowawczych już wykonano. Obejmowały wyburzenie kilkunastu budynków gospodarczych, wycinkę drzew, krzaków i wyrównanie terenu. Montaż pawilonu rozpocznie się na wiosnę. Kiedy zabrzmi w nim muzyka?

- Wstępnie ustaliliśmy termin 21 czerwca w dniu Święta Muzyki - mówi Janusz Marynowski. - Na pewno będzie nam slużył od kwietnia do października. Jak będzie zimą? Zobaczymy na ile pozwolą systemy grzewcze - dodaje dyrektor naczelny orkiestry.

W namiocie koncertować będą zarówno Sinfonia Varsovia, jak zaproszeni przez nią soliści i zespoły.

Czekają na siedzibę

Docelowo na terenie dawnego Instytutu Weterynarii SGGW przy Grochowskiej ma powstać kompleks kulturalny z nowoczesną salą koncertową. Przed rokiem rozstrzygnięto konkurs na projekt, ale do realizacji daleka droga, ponieważ brakuje pieniędzy. W związku z tym pojawiły się obawy, że tymczasowy namiot stanie się "trwałą prowizorką", jakich w Warszawie było już wiele. Nasi rozmówcy są jednak spokojni.

- To nie jest alternatywa dla sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia. Ona powstanie w optymistycznym wariancie za 5-6 lat, pesymistycznym - za 10. Do tego momentu orkiestra nie może tułać się po mieście. Uważam, że zaproponowane rozwiązanie jest sensowne, a prace nad docelową siedzibą powinny toczyć się własnym torem - twierdzi Adam Grzegrzółka, wiceburmistrz Pragi Południe.

Wybitni i bezdomni

Sinfonia Varsovia to muzyczna wizytówka Warszawy. Choć należąca do miasta orkiestra, ma już ponad 25 lat, wciąż nie doczekała się godziwych warunków pracy. Przez lata muzycy ćwiczyli w auli Technikum Kolejowego na Ochocie. Od połowy roku muzycy mają swoją salę prób przy ul. Grochowskiej 272.

Skutkiem wieloletnich problemów lokalowych orkiestry było to, że częściej koncertowała za granicą, niż nad Wisłą. W listopadzie w gościnnych wnętrzach Filharmonii Narodowej Sinfonia Varsovia pod batutą maestro Jerzego Semkowa brawurowo wykonała wszystkie cztery symfonie Johannesa Brahmsa.

W grudniu muzycy zagrali koncert utworów świątecznych i kolęd w siedzibie przy ul. Grochowskiej. Także tu przez całe wakacje trwał cykl koncertów kameralnych, podczas których swoimi umiejetnościami popisywali się młodzi artyści. W niezobowiązującej atmosferze niemal każdy występ oklaskiwal nadkomplet warszawskiej publiczności.

Piotr Bakalarski//mz