Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Naklejki "Strefa wolna od LGBT". Rabiej złożył zawiadomienie do prokuratury

Warszawa

"Złożę zawiadomienie do prokuratury w sprawie naklejek"TVN24
wideo 2/3

- To są haniebne, sprzeczne z Konstytucją praktyki - tak pomysł na naklejki ocenił "Strefa wolna od LGBT" wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa już złożył, ale zapowiada, że to nie koniec walki z dyskryminacją.

W mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja, że w najbliższym numerze dodatkiem do tygodnika będzie naklejka "Strefa wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem. Do tego pomysłu odnieśli się politycy, w tym wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej.

"Jutro złożę w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Niemieccy faszyści tworzyli strefy wolne od Żydów. Apartheid - od czarnych. Jak widać tradycja znajduje godnych naśladowców, tym razem w Polsce, pod parasolem PiS i biskupów" - napisał w czwartek na Twitterze.

"Nikt nie może być dyskryminowany"

Jak zapowiadał, tak zrobił. - W piątek, złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście. Zrobiłem to jako ja, ale to nie wyklucza działań urzędowych. To są haniebne, sprzeczne z Konstytucją praktyki - powiedział Rabiej w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Rabiej wyjaśnił, że w uzasadnieniu zawiadomienia powołuje się między innymi na artykuł 32 Konstytucji, który mówi, że "nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".

- Nawiązujemy też do przepisów kodeksu karnego, który zabrania propagowania ideologii faszystowskiej. Składowym elementem takiego sytemu jest stosowanie różnych praktyk prześladowania ludzi ze względu na ich orientację psychoseksualną i płeć. Na przykład w latach 30. w Niemczech prowadzano eksterminację ludzi właśnie ze względu na orientację seksualną - tłumaczył wiceprezydent.

Odpowiedzialność redaktora naczelnego

Jak dodał Rabiej, takie naklejki to przywołanie praktyk stref bez Żydów czy tylko dla białych.

W uzasadnieniu wniosku, wskazał też, że treść naklejek nie spełnia wymaganych prawem prasowym kryteriów. "Jej treść jest niegodna i obrzydliwa z tego powodu, że nawiązuje do treści i praktyk zbrodniczych prześladowań ludzi z powodu posiadanej lub przypisywanej im orientacji seksualnej, identyfikacji płciowej, rasy, pochodzenie czy stanu zdrowia. Przyzwala na wykluczanie, prześladowanie, zastraszanie, różnicowanie" - czytamy.

Zdaniem wiceprezydenta stolicy do osobistej odpowiedzialności pociągnąć należy redaktora naczelnego Tomasza Sakiewicza. "Zgodnie z art. 25 prawa prasowego za całokształt pracy redakcji odpowiada redaktor naczelny. Odpowiada więc i za pomysł tego działania, i za wpis zamieszczony na Twitterze, i za zapowiedź działań, które są dyskryminujące i przestępcze" - napisał.

- Będę składał również pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich prosząc go o interwencje, ale zostawiam to na poniedziałek - zapowiedział Rabiej. - To jest bardzo niebezpieczna sytuacja, bo można pod to podłożyć każdą grupę obywateli. Dzisiaj jest to strefa wolna od LGBT, jutro będzie strefa wolna od niepełnosprawnych, pojutrze od wegetarian i rowerzystów i tak dalej - podsumował.

mp/PAP/b