"Najważniejsze jest, żeby działać zgodnie z prawem"

Warszawa

| rosbalt.ru, Reutersfot

Tak zamieszanie z wyborem burmistrza na Pradze Północ komentuje prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. I zapowiada w studiu "Miejskiego Reportera", że to ona wybierze zarząd w tej dzielnicy.

- Demokracja jest do takiego momentu jak są wybory przypuśćmy na posła. Bo jak jest premier to on po prostu rządzi – to odpowiedź prezydent stolicy na pytanie o próbę zablokowania przez PO wyboru burmistrza związanego z PiS na Pradze Północ.

- Dziwię się, że pan Sasin chciał zająć urząd burmistrza - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Gdy był wojewodą tak zaszkodził Warszawie, lista jego błędów jest tak długa, że nie powinien kandydować na to stanowisko. Co do wyboru burmistrza, najważniejsze dla mnie jest to, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem – podsumowuje i uprzedza, że to ona będzie osobą, która wybierze zarząd w dzielnicy.

Jacek Sasin został burmistrzem, dzięki głosom PiS, Praskiej Wspólnoty Samorządowej i jednego radnego PO podczas sesji rady Pragi Północ 20 grudnia. To nie spodobało się PO. Przewodnicząca rady ogłosiła przerwę i przepadła. Kolejna sesja się nie odbyła. Jeśli do końca 2010 roku radni nie wybiorą wiceburmistrzów, dzielnica bęzie miała zarząd komisaryczny wskazany przez prezydenta.

Roszady w dzielnicach

Prowadzący program Igor Sokołowski zwrócił prezydent uwagę na to, że po wyborach samorządowych odbyła się bardzo duża rotacja urzędników między dzielnicami. – Zmiany stanowisk odbywają się według różnych kluczy – odpowiada Hanna Gronkiewicz-Waltz. – Uważam, że krążenie samorządowców po różnych dzielnicach daje więcej doświadczeń. Jeżeli ktoś pracował wcześniej jako wiceburmistrz w innej dzielnicy to ma już doświadczenie w samorządzie i może zająć wyższe stanowisko w innym zarządzie- wyjaśniałam prezydent.

Według niej, w dzielnicach dobre są tak samo zmiany jak i zachowanie ciągłości władzy.

– Musieliśmy ustosunkować się do oczekiwań radnych i samych kandydatów. Wszystkie te wprowadzone zmiany były bardzo indywidualne – tłumaczy.

fot
| Reuters, SDiA, moskva-putinu.ru

Trudny rok, ale…

Prezydent, zapytana o to jak wspomina mijający rok 2010 odpowiada: - To był trudny okres. Przede wszystkim skutki katastrofy smoleńskiej skupiły się na Warszawie. To co działo się na Krakowskim Przedmieściu też było trudne do opanowania. Zwłaszcza wtedy, kiedy postawiony tam krzyż stał się przedmiotem nie kultu a emocji i zbiorowej histerii- wspomina prezydent.

Gronkiewicz-Waltz jako jedno z najważniejszych wydazren mijającego roku uważa powódź, która przeszła przez Warszawę. – W tym były dwie wielkie fale. Zamknięte zostały szkoły i przedszkola- wylicza.

Jako kolejne trudne wyzwanie, wspomina wybory samorządowe. – Trzeba było normalnie pracować i jednocześnie prowadzić kampanię. To nie było łatwe – mówi.

… pełen inwestycji

Jak zaznacza w rozmowie z prowadzącym Miejskiego Reportera nie można skupiać się tylko na rzeczach złych.

– Rok 2010 to był przede wszystkim rok sukcesu inwestycyjnego. Zainwestowaliśmy niewyobrażalną sumę 3 mld złotych – zaznacza z dumą. Wśród sukcesów znalazł się nowy stadion Legii, Centrum Nauki Kopernik, most Północy, rozpoczęcie budowy II linii metra i węzła Łopuszańska.

– Bardzo ważne było też zakończenie budowy kluczowej części węzła Marsa. Poza tym trzeba pamiętać o wyfrezowaniu aż 90 km dróg, budowie nowych żłobków i przedszkoli – wymienia.

Obcięty budżet na drogi

Prezydent nie ubolewa nad obcięciem funduszy na obwodnice Warszawy. – Udało się przywrócić do planu budowę obwodnicy w Jankach – mówi. Kiedy prowadzący program zauważył, że tylko fragment obwodnicy zostanie wybudowany, Gronkiewicz-Waltz szybko ucina: - Pierwszy projekt tych inwestycji był mało realny. Warszawa nie straciła nic oprócz Janek, ale przecież je odzyskaliśmy. Jestem realistką i staram się, ale pamiętam też, że trzeba zachować dyscyplinę finansową w całym państwie.

Bez żalu wypowiada się też na temat obwodnicy w Markach. – Mieszkańcy sami są sobie winni. Gdyby nie sprzeciwili się budowie kilka lat temu, to te drogi byłyby już budowanie. Popełnili błąd, który kosztuje – stwierdza prezydent stolicy.

Plany na 2011 rok

Prezydent w nowym roku w dalszym ciągu stawia na inwestycje. – Rozwój i ukończenie tych zaczętych i rozpoczęcie nowych, nawet tych małych jak budowanie miejsc kultury, żłobków i przedszkoli – to zadania na najbliższe 12 miesięcy

fot
| sportune.fr

Wojewoda też podsumowuje

Gościem Miejskiego Reportera był też Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki. Rok 2010 ocenił jako bardzo trudny. - Było ciężko. Wpłynęły na to zwłaszcza takie wydarzenia jak katastrofa smoleńska i powódź- mówił w TVN Warszawa.

Rok 2011 ma być według niego przede wszystkim bezpieczny. – Od lipca 2011 wejdzie nowy plan ratownictwa medycznego. Zwiększymy liczbę miejsc, gdzie karetki czekają na wezwanie. Będzie aż 20 nowych miejsc. To ma zapewnić warszawiakom szybsze dotarcie pomocy – zapowiada Kozłowski.

aq/ec