Najlżejsza zima od 10 lat, miasto zaoszczędziło. Na co pójdą pieniądze?

Warszawa

tvnwarszawa.plTo była najlżejsza zima od 10 lat

W środę służby oficjalnie zakończyły sezon zimowy. Pługosolarki wyjeżdżały na ulice tylko 24 razy - podsumował Zarząd Oczyszczania Miasta. Na akcje miasto wydało mniej, niż planowano. Oszczędności wyniosły ponad 40 mln zł. Na co zostaną wydane?

W sezonie 2014/2015 miasto zarezerwowało na odśnieżanie stołecznych ulic i chodników 78 mln zł. Łagodna zima sprawiła jednak, że nie wydano nawet połowy tej sumy. - Koszt działań na terenach za które odpowiada Zarząd Oczyszczania Miasta, czyli na 40% stołecznych ulic oraz 1,6 mln mkw. terenów dla pieszych, wyniósł około 30 mln zł - informuje Zarząd Oczyszczania Miasta.Na stołeczne ulice pługosolarki wyjeżdżały 24 razy. To pierwszy taki przypadek od dekady.

Jak podaje ZOM, w ciągu ostatnich 10 lat nie zdarzyło się, żeby liczba akcji nie przekroczyła 30. Dla porównania: w poprzednim sezonie pługosolarki wyjeżdżały na ulice 40 razy, dwa lata remu zaś służby ZOM interweniowały aż 89 razy, a na zimowe zabezpieczanie ulic wydano 75 mln złotych.

Jak podkreśla ZOM, te różnice wynikają z faktu, że wykonawcy odpowiedzialni za zimowe utrzymanie miasta otrzymują wynagrodzenie za zrealizowane działania, chociaż wymaga się od nich całodobowej gotowości przez pełne sześć miesięcy umownego trwania sezonu, czyli od 15 października do 14 kwietnia.

Oszczędności się przydadzą

Co stanie się z pieniędzmi zaoszczędzonymi na łagodnej zimie? Na razie wróciły do budżetu miasta.

ZOM odpowiada, że część funduszy (ok. 9 mln zł) zostanie przeznaczona na zabezpieczanie jezdni i chodników podczas następnej zimy. Pługosolarki maja być w gotowości od 15 października.

- Sezon zimowy zakończono wczoraj. Nie chcieliśmy dzielić skóry na niedźwiedziu, dlatego decyzja o tym, na co przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze, zostanie podjęta w ciągu najbliższych tygodni. Musimy pamiętać, że w tym roku będziemy mieć jeszcze zimę, więc chcemy zabezpieczyć środki także na wypadek, gdyby śnieg spadł przed 15 października. To cały czas będzie ten sam rok kalendarzowy i budżetowy - wyjaśnia Agnieszka Kłąb, rzeczniczka ratusza. - Pozostałe oszczędności przydadzą się do realizacji zaplanowanych inwestycji i pokrycia wydatków bieżących, wynikających m.in. z dekretu Bieruta - podaje.

Warszawa na odszkodowania dekretowe dostała 200 mln zł z budżetu państwa. Ostatnio radni zdecydowali dołożeniu ponad 70 mln zł z budżetu miasta.

W tym sezonie śnieg na stołecznych ulicach był rzadkością:

Na ulice wyjechały posypywarki
Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.pl

jk/lulu