Najlepsze ścieżki rowerowe

Warszawa

Fragment ścieżki na Broniewskiego - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na Puławskiej - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na moście Świętokrzyskim fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na Broniewskiego - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na Puławskiej - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na moście Świętokrzyskim fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na Broniewskiego - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na Puławskiej - fot. Zielone Mazowsze
Fragment ścieżki na moście Świętokrzyskim fot. Zielone Mazowsze

Te ścieżki, które są nowe i prawidłowo wytyczone są oblegane przez rowerzystów. To wnioski z pomiarów ruchu wykonanych przez Zielone Mazowsze. Według stowarzyszenia, najchętniej uszęszczane są trasy rowerowe na moście Świętokrzyskim, ulicach Broniewskiego i Puławskiej.

Aż 99 proc. rowerzystów przemierzających most Świętokrzyski, wybiera ścieżkę rowerową. Tutaj droga dla jednośladów jest szeroka i obustronna. Według Zielonego Mazowsza, na tak wysoki odsetek wpływ ma też duża odległość między skrzyżowaniami, co eliminuje jedną z podstawowych wad ścieżek – zwiększone ryzyko zderzeń bocznych.

Dobrym przykładem jest też ulica Broniewskiego. Na całej długości droga dla rowerów prowadzi konsekwentnie tą samą strona ulicy. Można na nią wjechać z jezdni al. Wojska Polskiego, jak i ze ścieżki w al. Jana Pawła II. 97 proc. rowerzystów jeździ tędy zgodnie z przepisami.

Slalomem przez al. Jana Pawła II

92 proc. rowerzystów podróżujących ul. Puławską jedzie ścieżkę rowerową. Tutaj jednak cykliści muszą pokonywać krótkie odcinki chodnikiem. Dlaczego? Wiele celów podróży np. punktów usługowych jest po zachodniej stronie, a ścieżka prowadzi wschodnią.

Daleko w tyle za Puławską jest ul. Banacha. Ze ścieżki korzysta tutaj 73 proc. rowerzystów. Zielone Mazowsze udowadnia, że wynika to z braku ciągłości trasy rowerowej na skrzyżowaniach, niewystarczającej szerokości i mocno zużytej nawierzchni. Dlatego też aż 15 proc. rowerzystów wybiera tu jazdę po chodniku, a 12 proc. po jezdni.

Najgorzej jest w al. Jana Pawła II. W zależności od odcinka, ze ścieżki korzysta tu od 50 do 70 proc. cyklistów. Jak się okazuje, ścieżka rowerowa na prawie każdym skrzyżowaniu zmienia stronę ulicy. Dla swojej wygody rowerzyści trzymają się konsekwentnie jednej strony jezdni i w miejscu gdzie ścieżka przechodzi na drugą stronę, kontynuują podróż chodnikiem.

Niechętnie na pasach dla rowerów

Ekolodzy z Zielonego Mazowsza pod lupę wzięli też pasy dla rowerów na ulicach. Według nich takie rozwiązanie jest niezwykłą rzadkością w stolicy. Pomiarem objęto ulice Międzyparkową i Emilii Plater. Na tej pierwszej z pasa korzysta 86 proc. rowerzystów.

Na Emilii Plater wśród jadących na południe (w stronę Al. Jerozolimskich) 57 proc. rowerzystów korzysta z pasa dla rowerów na jezdni. Natomiast w kierunku północnym odsetek spada do zaledwie 18 proc. Większość rowerzystów jadących w stronę ul. Świętokrzyskiej korzysta z chodników, niektórzy z dróg wewnętrznych PKiN po stronie wschodniej.

Dlaczego tak się dzieję? Według stowarzyszenia winny jest bardzo szeroki przekrój ulicy, z czym wiążą się duże prędkości samochodów. Brak też jakichkolwiek rozwiązań dla skrętu ruchu rowerowego w lewo i zawracania.

Kobiety lubią ścieżki

W niemal wszystkich obserwowanych lokalizacjach odsetek korzystających ze ścieżek rowerowych był wyraźnie wyższy wśród kobiet niż wśród mężczyzn.

bf