Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Nagrał pijanego kierowcę. "Nie czuję się bohaterem"

Warszawa

TVN24Paweł Sudoł - autor filmu - rozmawiał z reporterką TVN24

Jechał wężykiem, zajeżdżał drogę innym, staranował kosz. Paweł Sudoł nagrał i opublikował w sieci wyczyny pirata drogowego. - Czuję satysfakcję, że osoba, która nie powinna znaleźć się na drodze, została złapana. Nie czuję się bohaterem - mówi w rozmowie z reporterką TVN24.

Paweł Sudoł wezwał policję i przez radio ostrzegał kierowców o niebezpieczeństwie. Pijanego zatrzymano po krótkim pościgu.

- Zauważyłem jadący pojazd, zaciekawiło mnie, że człowiek, który jechał tym samochodem, ciągle zjeżdżał na prawy i lewy pas - wspomina autor filmu - Osoba ta była tak pijana, że nawet nie wiedziała, że za nią jadę - mówi Sudoł.

Jak ustaliliśmy, kierujący golfem to 38-letni obywatel Ukrainy. – Miał ponad 2 promile alkoholu we krwi – powiedział asp. Paweł Pławecki z wawerskiej policji.

Jak dodał, mężczyzna w prokuraturze usłyszał już zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

Pościg za pijanym

Wszystko działo się w czwartek wieczorem. Jadący wawerskimi ulicami kierowca zauważył "dziwnie zachowującego się mężczyznę kierującego golfem". Pan Paweł zaczął nabierać podejrzeń, że kierowca jest pijany.

Na filmie widać, jak auto co chwilę zjeżdża na przeciwległy pas, zajeżdżając przy tym drogę innym samochodom. Były momenty, że jechał środkiem ulicy.

Gdy kierowca golfa przemierzał kolejne wąskie uliczki Miedzeszyna, Pan Paweł przez radio zaczął ostrzegać innych użytkowników drogi o niebezpieczeństwie. - Uważajcie! Pijany kierowca w Miedzeszynie. On nie jedzie, on się zatacza – słyszymy na filmie.

Nagle śledzone auto wjechało w niewielką uliczkę i uderzyło w kosz. Gdy auto się zatrzymało z wielkim trudem wysiadł z niego kierowca. Mężczyzna zataczał się na środku ulicy. Po krótkiej chwili ponownie wsiadł do auta i ruszył dalej.

Zadzwonił po policję

Pan Paweł zadzwonił na 112 – numer alarmowy policji i poinformował o pijanym kierowcy. Dyspozytorowi opisał wszystko ze szczegółami. Na bieżąco przekazywał informację, o tym gdzie obecnie znajduje się pijany kierowca.

Na widok policyjnego furgonu pijak zaczął uciekać. Po krótkim pościgu udało się go zatrzymać. Funkcjonariusze wyciągnęli mężczyznę z samochodu i powalili na ziemię. Skuli go i wepchnęli do radiowozu.

Chwalą i krytykują

Cały "pościg" Paweł Sudoł umieścił w sieci. Nagranie cieszy się dużą popularnością. Obejrzało go już w internecie kilkadziesiąt tysięcy osób.

Na stronie, gdzie opublikowano film, wywiązała się dyskusja. Internauci zastanawiają się czy taksówkarz zamiast śledzić kierowcę nie powinien w pierwszym odpowiednim momencie sam zatrzymać pijanego kierowcę.

Wśród krytyki pojawiają się też słowa pochwały. – Bardzo dobra postawa. Nie autor filmu jest o zatrzymywania, tylko policja - napisał Adikbzik.

Sam autor o swoim nagraniu pisze: - Film wrzuciłem dla ludzi. By nauczyli się postępować w trudnej sytuacji. Nie bali się telefonu na policję, gdy istnieje ryzyko utraty zdrowia lub życia. Chciałbym, by traktowano ten film i moje zachowanie jako wzór do naśladowania – napisał Paweł "Interoo7".

ZOBACZ CAŁY FILM PAWŁA.

bf//ec

Pościg za pijanym kierowcą
Interoo7/You Tube