Nagła zmiana decyzji. Zasypią bunkier na pl. Zbawiciela

Warszawa

| Fakty TVNfot

- Po wielu analizach i konsultacjach z innymi instytucjami podjęliśmy decyzję w sprawie schronu bojowego typu Ringstand 58c odnalezionego podczas modernizacji torowiska na placu Zbawiciela – mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.

O jakie analizy chodzi? Aby wydobyć około 100 tonowy bunkier potrzebne byłyby dwa dźwigi o możliwościach udźwigu 250 i 160 ton. Podczas prac konieczne byłoby usunięcie m.in. słupa trakcyjnego oraz całej sieci trakcyjnej w pobliżu placu Zbawiciela co spowodowałoby konieczność wyłączenia ruch tramwajowego i kołowego na okres przynajmniej jednego tygodnia na ul. Marszałkowskiej (od ul. Stawki do skrzyżowania ul. Puławskiej i Woronicza). Wiązałoby się to także z koniecznością wprowadzenia czasowej zastępczej organizacji ruchu i objazdów zarówno dla komunikacji miejskiej jak i innych środków komunikacji - czytamy w komunikacie, jaki przesłał do redkacji rzecznik Tramwajów Warszawskich.

Wyciągną w przyszłości?

- W zaistniałej sytuacji po konsultacji ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków, Muzeum Wojska Polskiego, wykonawcą robót, Biurem Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym, Zarządem Dróg Miejskich, Zarządem Transportu Miejskiego wspólnie zdecydowaliśmy o pozostawieniu bunkra w dotychczasowym miejscu i zabezpieczeniu go tak, aby było możliwe jego wydobycie w przyszłości – zapewnia Powałka.

Kiedy mogłoby to nastąpić nie informuje.

Termin oddania do użytku ul. Nowowiejskiej pozostaje bez zmian tj. 13 czerwca.

Miał trafić do muzeum

Zaraz po odkryciu bunkra na początku kwietnia pojawiły się głosy, że schron powinien trafić do Muzeum Wojska Polskiego. Tak też utrzymywały Tramwaje Warszawskie. 10 maja rzecznik TW mówił nawet, że w ciągu najbliższych dni spółka przedstawi termin wyciągnięcia bunkra. W piątek nagle tramwajarze zmienili zdanie.

60 schronów

W ramach tworzenia linii obrony Warszawy powstało ok. 60 żelbetowych schronów tego typu. Bunkry były całkowicie schowane pod powierzchnią ziemi z okrągłym otworem w górnej części na stanowisko strzelnicze. Z reguły "Tobruki" były wyposażone w karabiny maszynowe (MG-34 lub MG-42). Do dziś na terenie stolicy zachowało się ok. 20 takich bunkrów np. w linii północnego chodnika ulicy Krajewskiego, albo w wale fortu Traugutta w parku im. J. Kusocińskiego.

mjc/par